<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Paweł Leszczak - Nowe Kształty</title>
	<atom:link href="https://www.noweksztalty.pl/author/pawelleszczak/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.noweksztalty.pl</link>
	<description>Polityka, cywilizacja, społeczeństwo</description>
	<lastBuildDate>Wed, 19 Nov 2025 23:47:02 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.2</generator>

<image>
	<url>https://www.noweksztalty.pl/wp-content/uploads/2021/06/cropped-cropped-Nowe-Ksztlty-na-header-strony-1-32x32.png</url>
	<title>Paweł Leszczak - Nowe Kształty</title>
	<link>https://www.noweksztalty.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Deepfake: Miecz Pokonuje Tarczę w Wyścigu Cyberzbrojeń</title>
		<link>https://www.noweksztalty.pl/deepfake-miecz-pokonuje-tarcze-w-wyscigu-cyberzbrojen/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=deepfake-miecz-pokonuje-tarcze-w-wyscigu-cyberzbrojen</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Leszczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Nov 2025 22:27:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój technologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[Technicznie rzecz biorąc]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.noweksztalty.pl/?p=3242</guid>

					<description><![CDATA[<p>Deepfake, technologia oparta na sztucznej inteligencji, która pozwala na tworzenie realistycznych, lecz całkowicie fałszywych materiałów wideo, audio i graficznych, stała się jednym z najbardziej niepokojących zjawisk ery cyfrowej. To, co zaczęło się jako ciekawostka w Internecie, szybko przeobraziło się w potężne narzędzie zdolne do manipulacji, oszustw i dezinformacji. W kontekście cyberbezpieczeństwa, Deepfake jest często opisywany [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/deepfake-miecz-pokonuje-tarcze-w-wyscigu-cyberzbrojen/">Deepfake: Miecz Pokonuje Tarczę w Wyścigu Cyberzbrojeń</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p data-path-to-node="3">Deepfake, technologia oparta na sztucznej inteligencji, która pozwala na tworzenie realistycznych, lecz całkowicie fałszywych materiałów wideo, audio i graficznych, stała się jednym z najbardziej niepokojących zjawisk ery cyfrowej. To, co zaczęło się jako ciekawostka w Internecie, szybko przeobraziło się w potężne narzędzie zdolne do manipulacji, oszustw i dezinformacji. W kontekście cyberbezpieczeństwa, Deepfake jest często opisywany jako <b>miecz</b>, który w szaleńczym wyścigu innowacji wydaje się systematycznie przełamywać każdą nowo zbudowaną <b>tarczę</b> detekcji.</p>
<p><em>Możesz też obejrzeć film o Deepfake&#8217;u [reszta informacji pod filmem].</em></p>
<p><iframe title="Deepfake - miecz pokonuje tarczę w wyścigu cyberzbrojeń" width="640" height="360" src="https://www.youtube.com/embed/0xmeOBdcfsc?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></p>
<h3>Miecz: Perfekcyjna Imitacja</h3>
<p data-path-to-node="6">Technologia Deepfake wykorzystuje sieci neuronowe, zwłaszcza <b>generatywne sieci przeciwstawne (GAN)</b>, do nakładania jednej twarzy na drugą, manipulowania ruchami ust, czy też klonowania głosu z zaledwie kilku sekund próbki.</p>
<h4>1. Niebezpieczna ewolucja</h4>
<p data-path-to-node="8">Tempo, w jakim Deepfake ewoluuje, jest zdumiewające. Pierwsze Deepfake&#8217;i były nieporadne i pełne własnych tworów. Obecne systemy potrafią generować fałszywe materiały w czasie rzeczywistym, które są niemal niemożliwe do odróżnienia od oryginału gołym okiem. Kluczowe ulepszenia to:</p>
<ul data-path-to-node="9">
<li>
<p data-path-to-node="9,0,0"><b>Realizm mimiki:</b> Naturalne cienie, odblaski i detale skóry, które kiedyś zdradzały fałszerstwo.</p>
</li>
<li>
<p data-path-to-node="9,1,0"><b>Spójność fizyczna:</b> Eliminacja migotania i błędów w geometrii obiektów.</p>
</li>
<li>
<p data-path-to-node="9,2,0"><b>Wierność dźwięku:</b> Generowanie fałszywego głosu, który oddaje nie tylko barwę, ale i emocjonalny ton oryginału.</p>
</li>
</ul>
<h4>2. Zastosowania Ofensywne</h4>
<p data-path-to-node="11">Deepfake jest wykorzystywany na wielu frontach:</p>
<ul data-path-to-node="12">
<li>
<p data-path-to-node="12,0,0"><b>Dezinformacja polityczna:</b> Tworzenie fałszywych nagrań, które mają zdyskredytować polityków przed wyborami.</p>
</li>
<li>
<p data-path-to-node="12,1,0"><b>Oszustwa finansowe:</b> Użycie klonowania głosu do podszycia się pod dyrektora firmy i zlecenie pilnego przelewu (tzw. <i>vishing</i>).</p>
</li>
<li>
<p data-path-to-node="12,2,0"><b>Wyłudzenia tożsamości:</b> Tworzenie fałszywych profili w mediach społecznościowych, wykorzystujących wizerunek niczego niepodejrzewających osób.</p>
</li>
</ul>
<h3>Tarcza: Nieustająca Walka o Wykrycie</h3>
<p data-path-to-node="15">W odpowiedzi na rosnące zagrożenie, naukowcy i firmy technologiczne z całego świata ścigają się w budowaniu &#8222;tarczy&#8221; – zaawansowanych algorytmów wykrywających Deepfake.</p>
<h4>1. Metody Detekcji</h4>
<p data-path-to-node="17">Obecne metody wykrywania Deepfake koncentrują się na analizie cyfrowych &#8222;odcisków palca&#8221; pozostawionych przez proces generowania, są to m.in. <b>analiza mrugania &#8211;</b> początkowe Deepfake&#8217;i rzadziej mrugały w sposób naturalny, ponieważ oryginalne zestawy danych treningowych nie zawierały wystarczająco wielu obrazów z zamkniętymi oczami; <b>analiza tętna</b> algorytmy poszukują braku subtelnych zmian koloru skóry, związanych z przepływem krwi, które są trudne do realistycznego zreplikowania czy <b>niezgodności w kompresji artefaktów; tj</b> Wykrywanie niespójności w szumie i ziarnistości pomiędzy sfałszowaną a oryginalną częścią kadru.</p>
<h4>2. Krytyczny Problem Skalowania</h4>
<p data-path-to-node="20">Główny problem polega na tym, że technika Deepfake jest zawsze o krok do przodu. Proces wygląda tak, że naukowcy tworzą bazę deepfake&#8217;ów, następnie tworzą algorytm wykrywający, który osiąga wysoką skuteczność w detekcji. Jednak twórcy wykorzystują ten algorytm i trenują nową, ulepszoną wersję, która jest zaprojektowana tak, aby celowo unikać detekcji. Algorytm wykrywania fałszywych obrazów, wideo i dźwięków staje się więc na koniec dnia bezużyteczny, a cykl zaczyna się od nowa.</p>
<p data-path-to-node="22">Ta zależność prowadzi do niepokojącego wniosku: <b>detektory są zawsze trenowane na technologii z przeszłości.</b></p>
<h3>Konsekwencje społeczne: Erozyjny Wpływ na Zaufanie</h3>
<p data-path-to-node="25">Najgroźniejszym skutkiem dominacji &#8222;miecza&#8221; nad &#8222;tarczą&#8221; jest nie sam Deepfake, ale zjawisko zwane <b>&#8222;Paradoksem Deepfake&#8221;</b> (lub z angielskeigo <b>&#8222;Dividend of Malice&#8221;</b> &#8211; &#8222;Dywidenda Złośliwości&#8221;). Kiedy ludzie są bombardowani informacjami, że <b>wszystko</b> można sfałszować, prowadzi to do <strong>e</strong><b>rozji zaufania,</b> utraty wiary w autentyczność wszelkich materiałów wizualnych i audio, w tym prawdziwych dowodów zbrodni czy nadużyć. Co więcej osobistości publiczne i przestępcy mogą zaprzeczać autentyczności prawdziwych nagrań, twierdząc, że są to Deepfake&#8217;i, skutecznie unikając odpowiedzialności.</p>
<h3>Co Dalej? Rola Weryfikacji Źródła</h3>
<p data-path-to-node="30">Jeśli sama detekcja wizualna przegrywa, przyszłość walki z Deepfake&#8217;ami leży w zmianie strategii z analizy <i>treści</i> na weryfikację <i>źródła</i> i <b>cyfrowe uwierzytelnianie</b>.</p>
<p data-path-to-node="31">Organizacje, takie jak <a href="https://c2pa.org/" target="_blank" rel="noopener">C2PA</a> (Coalition for Content Provenance and Authenticity), pracują nad standardami, które pozwolą producentom treści (aparatom, telefonom, studiom) na osadzanie <b>metadanych uwierzytelniających</b> i kryptograficznych podpisów cyfrowych w materiałach. W ten sposób użytkownik mógłby sprawdzić, czy dane wideo lub zdjęcie nie zostało zmodyfikowane od momentu jego pierwotnego zarejestrowania.</p>
<p data-path-to-node="32">W wyścigu cyberzbrojeń Deepfake jest bez wątpienia obecnie wiodącym mieczem. Dopóki świat nie przejdzie od biernego wykrywania do aktywnego uwierzytelniania u źródła, tarcza detekcji będzie zawsze łamana, a autentyczność świata cyfrowego pozostanie zagrożona.</p>
<p><em>Zadanie publiczne Kliknij bez ryzyka – Żary bezpieczne w sieci sfinansowane jest ze środków Narodowego Instytutu Wolności &#8211; Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Wsparcia Organizacji Pozarządowych Moc Małych Społeczności.</em></p>
<hr />
<p>&nbsp;</p><p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/deepfake-miecz-pokonuje-tarcze-w-wyscigu-cyberzbrojen/">Deepfake: Miecz Pokonuje Tarczę w Wyścigu Cyberzbrojeń</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wchodzenie na głowę – P. Leszczak</title>
		<link>https://www.noweksztalty.pl/wchodzenie-na-glowe-p-leszczak/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wchodzenie-na-glowe-p-leszczak</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Leszczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 Jun 2024 08:14:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Cywilizacja]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<category><![CDATA[wojna hybrydowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.noweksztalty.pl/?p=2715</guid>

					<description><![CDATA[<p>W końcu się znudzą? W postkomunistycznych systemach wychowawczych funkcjonuje pewien charakterystyczny sposób radzenia sobie z gnębieniem jednych podopiecznych przed drugich. Z grubsza polega on na ignorowaniu problemu, dawaniu kolejnych szans gnębiącemu oraz wymuszaniu uległości ofiary, ponieważ rzekomo dzięki temu oprawca kiedyś się znudzi i przestanie. System ten oczywiście nie działa, prowadzi do wzrostu patologii i [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/wchodzenie-na-glowe-p-leszczak/">Wchodzenie na głowę – P. Leszczak</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><b>W końcu się znudzą?</b></p>
<p>W postkomunistycznych systemach wychowawczych funkcjonuje pewien charakterystyczny sposób radzenia sobie z gnębieniem jednych podopiecznych przed drugich. Z grubsza polega on na ignorowaniu problemu, dawaniu kolejnych szans gnębiącemu oraz wymuszaniu uległości ofiary, ponieważ rzekomo dzięki temu oprawca kiedyś się znudzi i przestanie. System ten oczywiście nie działa, prowadzi do wzrostu patologii i prób zamiecenia pod dywan coraz większych skandali powodowanych przez rozzuchwalonego krzywdziciela.</p>
<p>Szczęśliwie jest on obecnie powszechnie potępiany i stopniowo rugowany, jednak wymaga to zdecydowanego działania z zewnątrz, np. z inicjatywy rodziców lub mediów oburzonych szczególnie drastycznym wypadkiem, do którego mogło nigdy nie dojść. Przy braku zewnętrznej presji układ ten potrafi trwać latami, chociaż w teorii nie realizuje przecież niczyich interesów, poza marginalną w gruncie rzeczy grupą patologicznych dręczycieli. W praktyce jest on jednak na rękę zobojętniałym opiekunom i nadzorcom, którzy zyskują spokój, schodząc z drogi konfliktowym podopiecznym. Konia z rzędem temu, kto nigdy nie spotkał się z praktyką przepychania łobuzów do wyższej klasy, bez względu na ich faktyczne wyniki w nauce, byle tylko jak najszybciej pozbyć się ich ze szkoły.</p>
<p>Zasadniczy problem obecnego kryzysu imigracyjnego polega na tym, że polskie elity zdecydowały się użyć powyższego schematu względem całego społeczeństwa, a w szczególności względem bezpośrednio zaangażowanych mundurowych. Uzbrojone bandy imigrantów od miesięcy eskalują sytuację na granicy, sprawdzając, na jak dużo mogą sobie pozwolić. Szeroko komentowane morderstwo żołnierza nie pojawiło się znikąd, lecz poprzedzały je inne, stopniowo nasilające się ataki.</p>
<p>Mimo to, temat realnego i codziennego zagrożenia życia funkcjonariuszy celowo pomijano, dopóki tylko było to możliwe. Komentowano mury, programy relokacji lub cokolwiek innego, byle nie to, że dzień w dzień ktoś nastaje na życie polskich żołnierzy. Wszyscy zgadzają się, że ignorowanie problemów nie działa, a oprawca nie znudzi się krzywdzeniem ofiary. Mimo to, w przypadku zastosowania tego mechanizmu spychologii i bierności do spraw wagi najwyższej i państwowej, wielu ludzi uznało go za akceptowalne rozwiązanie.</p>
<p><b>Już to przerabialiśmy</b></p>
<p>Prostym wytłumaczeniem jest naturalna bierność obserwatorów, niedotkniętych bezpośrednio przez problem. To nie na komentatorów zebranych na mediach społecznościowych spadają kamienie i gałęzie przerzucane przez mur. Powszechnie znany jest obraz tłumu gapiów, który nie udzieli nawet najprostszej pomocy. Cóż dopiero w sytuacji, kiedy kryzys rozgrywa się na drugim końcu kraju, a każdy kolejny rząd zapewnia, że w pełni go kontroluje. Poza tym, cóż może uczynić jeden obywatel względem biurokratycznej maszyny kierującej sprawami kraju?</p>
<p>Taka odpowiedź, skupiając się na jednostce, pomija aspekt całego społeczeństwa – czyż to nie ogólny opór wobec muzułmańskiej imigracji w okolicach 2015 roku przyczynił się do zmiany rządu oraz polityki kraju w tym zakresie? Wtedy jednak społeczeństwo posiadało konkretną, a przy tym całkowicie niepoprawną politycznie wizję rozwiązania problemu. Powszechne hasło „ani jednego imigranta”, chociaż nierealne, bo przecież muzułmańska imigracja nigdy nie spadła do zera, dało paliwo do efektywnych zmian politycznych. Obecnie masy boją się wyrażać wizję rozwiązania problemu ataków na granicy, co umożliwia rządzącym elitom trwanie w bezczynności.</p>
<p>Taki stan rzeczy powinien budzić zdziwienie, ponieważ Polska już raz musiała poradzić sobie z bardzo podobną sytuacją. Po odparciu bolszewickiego ataku na świeżo odrodzoną Rzeczpospolitą i ustanowieniu wschodnich granic II RP, nasze relacje z Rosją Radziecką pozostały w stanie pełzającego konfliktu. Od samego początku ponad 1400km pogranicza było terenem działania wrogich agentów, radzieckich rajdów dywersyjnych oraz napadów zbrojnych grup wyruszających za przyzwoleniem ZSRR z jego terenów.</p>
<p>Dlatego też Polska była zmuszona powołać wojskową formację Korpusu Ochrony Pogranicza, która z bronią w ręku odpierała ataki wrogiego sąsiada. Warto podkreślić, że KOP stosował „bezwzględne prawo odwetu, które dało zresztą doskonałe wyniki”, <a href="https://academica.edu.pl/reading/readSingle?page=3&amp;uid=21583990">cytując ówczesnego szefa sztabu KOP</a>. W odpowiedzi na porwania polskich żołnierzy, nie tylko porywano radzieckich bojców, ale chwalono się tym w gazetach! Armia i społeczeństwo doskonale rozumiały, że jedynym językiem, który rozumie Rosja, jest język, którym sama się posługuje – siła i przemoc.</p>
<p><b>Krew i zapomnienie</b></p>
<p>Sposób, w jaki powszechnie wyobraża się uzyskanie i utrzymanie niepodległości przez Polskę jest niepełny, mocno zakrzywiony przez najnowsze doświadczenia historyczne. Szczycimy się, że udało nam się relatywnie bezkrwawo przejść z PRL do III RP, co zdecydowanie jest prawdą, w szczególności na tle innych krajów bloku wschodniego. Z tego powodu, jeśli nawet z rzadka mówi się o ofiarach krwi, którymi znaczone są nasze granice na mapach, to w dwójnasób błędnie.</p>
<p>Po pierwsze, są to zawsze ofiary odległe co najmniej o dwa pokolenia i pokryte warstwą mitologizującej patyny. Za Polskę nie umierali jej zwykli obywatele, ale starzy bohaterowie w odświętnych mundurach z orderami, kiedy wiele lata temu byli jeszcze nierealnie młodzi. Zapomina się jednak, że bezprecedensowy okres pokoju, który obecnie trwa, jest w historii Polski wyjątkiem i właśnie dobiega końca. Jest to jednak mniejszy kłopot, bo przynajmniej na dzień dzisiejszy, do obrony granic wystarczą ochotnicy, którzy są świadomi obecnego stanu rzeczy.</p>
<p>Drugim, znacznie większym problemem jest to, o czym się nie mówi w kontekście walk w ogóle – cudza krew. Pamięta się o naszych ofiarach, ale strach i wstyd publicznie przyznać, że gdy przyjdzie co do czego, trzeba będzie zabić lub zginąć. Dobrze podsumował to Patton w nieco ostrych słowach „Celem wojny <em>nie</em> jest śmierć za <em>ojczyznę</em>, ale sprawienie, aby tamci sk*rwiele umierali za swoją.”.</p>
<p>Absurdem jest sytuacja, w której polskie elity bardziej troszczą się o los agresywnego imigranta szturmującego zasieki z drutu, niż polskiego żołnierza broniącego ojczyzny. Kiedy na wieść o atakach nożem, wyliczają, czy żołnierzowi wolno już użyć bagnetu, podczas gdy sami siedzą za uzbrojonymi ochroniarzami. Oczywiście, o imigranta upomną się liczne zagraniczne NGOsy oraz koledzy z europejskich lepszych sfer, podczas gdy o szeregowcu najlepiej byłoby szybko zapomnieć, żeby nie szkodził w kampanii wyborczej.</p>
<p><b>Kiedy lud upomina</b></p>
<p>Taka jest rola mas i opinii publicznej: upominać się o swoich żołnierzy i głośno mówić, że wyżej ceni kroplę krwi naszej niż litr obcej. Politykom czasu pokoju łatwo jest grać rolę biernego wychowawcy, który nie widzi kolejnych wykroczeń gnębiciela, jednak taka postawa musi ulec zmianie. Wydarzenia ostatnich dni na granicy oraz w Niemczech czy <a href="https://www.noweksztalty.pl/zbrodnia-i-kara-po-francusku-a-leszczak/">Francji</a> jasno pokazują, że agresywni, obcy kulturowo imigranci nie cofną się przed odebraniem życia uzbrojonemu żołnierzowi ani bezbronnemu cywilowi. Elit może to nie obchodzić, w końcu nie zdarza im się patrolować muru ani żyć w gorszych dzielnicach, dlatego miną lata, zanim efekty ich pobłażliwej polityki dotkną ich osobiście. To zwykli ludzie stanowią bufor pomiędzy bandami nadchodzącymi z białoruskiej strony a politykami, dlatego też muszą być świadomi powagi sytuacji i aktywnie walczyć o swój żywotny interes bezpieczeństwa państwa.</p>
<p>Względem Europy Zachodniej jesteśmy bogatsi nie tylko o dekady doświadczeń z ich miast i gett, ale również świeże przeżycia wciąż toczącej się wojny na Ukrainie. Częstym argumentem odklejonych NGOsów jest rzekoma niewinność mas imigrantów, wykorzystywanych przez Białoruś i Rosję do wojny hybrydowej z Zachodem. Pomińmy nawet, na ile bandy młodych mężczyzn w wieku poborowym, sięgające po noże przeciwko umundurowanym funkcjonariuszom mogą być niewinne i nieświadome. Nie oszukujmy się, zagony Rosjan rzucanych przeciwko Ukraińcom przez reżim Putina również w znaczącej części nie są tam dobrowolnie.</p>
<p>Jeśli możemy zaufać wspomnieniom niezliczonych weteranów na przestrzeni wieków, miażdżąca większość ludzi nigdy nie chciała znaleźć się na froncie, a tym bardziej zabijać innych ludzi w mundurach o nieco różnym kolorze. Jeśli jednak cenimy naszą niepodległość i wierzymy w truizm, że lepiej utrzymywać armie swoją, niż wrogą, Polska musi być gotowa odeprzeć ataki każdego agresora, a jego motywacje i dobrowolność ustali się później. Racja stanu i presja społeczna wymogły zamknięcie szturmowanych granic. Dalsza agresja i prawo do obrony wymusza gotowość do otwarcia ognia.</p><p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/wchodzenie-na-glowe-p-leszczak/">Wchodzenie na głowę – P. Leszczak</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Konserwatywne małżeństwa homoseksualne &#8211; P. Leszczak</title>
		<link>https://www.noweksztalty.pl/konserwatywne-malzenstwa-homoseksualne-p-leszczak/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=konserwatywne-malzenstwa-homoseksualne-p-leszczak</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Leszczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jan 2024 10:02:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Cywilizacja]]></category>
		<category><![CDATA[etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[ideologia LGBT]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.noweksztalty.pl/?p=2498</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wraz ze zmianą rządu otworzyła się możliwość na odgórnie wprowadzoną liberalizację kwestii obyczajowych w Polsce, czego echem jest powrót tematu prawnego usankcjonowania związków homoseksualnych oraz poszerzenia zakresu legalnej aborcji. Nikogo nie powinno to dziwić, w permanentnym stanie politycznej wojny wszystkich ze wszystkimi, grupy zainteresowane takimi zmianami pragną wykorzystać okienko niepewności i zamętu do wprowadzenia swoich [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/konserwatywne-malzenstwa-homoseksualne-p-leszczak/">Konserwatywne małżeństwa homoseksualne – P. Leszczak</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span lang="pl-PL">Wraz ze zmianą rządu otworzyła się możliwość na odgórnie wprowadzoną liberalizację kwestii obyczajowych w Polsce, czego echem jest powrót tematu prawnego usankcjonowania związków homoseksualnych oraz poszerzenia zakresu legalnej aborcji. Nikogo nie powinno to dziwić, w permanentnym stanie politycznej wojny wszystkich ze wszystkimi, grupy zainteresowane takimi zmianami pragną wykorzystać okienko niepewności </span><span lang="pl-PL">i </span><span lang="pl-PL">zamętu</span><span lang="pl-PL"> do wprowadzenia swoich reform. Póki nikt jeszcze nie wie</span><span lang="pl-PL">, jaki właściwie będzie nowy rząd, </span><span lang="pl-PL">a koalicje budowane szerokimi obietnicami na potrzeby wyborów nie spotkały swojego naturalnego końca w imposibilistycznym „nie da się” i „jest jak jest”, trwa najlepszy moment na kucie jeszcze gorącego żelaza. Skoro nowa władza zdobyła Polskę pod liberalnymi sztandarami, można wymagać od niej wprowadz</span><span lang="pl-PL">a</span><span lang="pl-PL">nia </span><span lang="pl-PL">właśnie takich </span><span lang="pl-PL">zmian. </span><span lang="pl-PL">Obserwując cał</span><span lang="pl-PL">e zamieszanie</span><span lang="pl-PL"> z trybun antyliberalnych, można czuć gniew lub obrzydzenie, jednak sam proces prób wymuszenia ideologicznych zmian na formalnie wiernym im rządzie jest przecież lustrzanym odbiciem prób zmuszenia PiSu do faktycznej walki z aborcją. Racja, poparcie wielkiego kapitału i nowoczesnych instytucji międzynarodowych ma tylko strona liberalna, ale mechanizm jest ten sam – ideologiczni wyznawcy chcą zmienić świat na modłę swoich przekonań. </span><span lang="pl-PL">Zasadniczo różnią się jednak wyznaniem i to liberałowie mogą pochwalić się większą spójnością.</span></p>
<h4 style="text-align: justify;">W co się wierzy</h4>
<p style="text-align: justify;"><span lang="pl-PL">Popularna, p</span><span lang="pl-PL">ostępowa wizja świata oraz koniecznych do naniesienia na niego poprawek jest prosta: </span><span lang="pl-PL">wolność jednostki oraz jej możliwość nieskrępowanej samoekspresji są najważniejsze, jednak zagrażają jej nieuzasadnione uprzedzenia i z gruntu głupie zabobony, które muszą zostać pokonane. </span><span lang="pl-PL">I są pokonywane, dzięki </span><span lang="pl-PL">czemu</span><span lang="pl-PL"> mamy postęp. </span><span lang="pl-PL">Tak, tak, wizja liberalna jest o wiele bardziej złożona, a ja stosuję zbytnie uproszczenia, jednak powyższy opis to </span><span lang="pl-PL">podsumowanie powszechnych podstaw poglądów i tyle wystarczy. Tłumaczy, co jest dobre (wolność), skąd bierze się zło (głupota i ciemnogród) i jak osiągnąć szczęście (usuwając ograniczenia wolności), a więc pozwala odnaleźć się w świecie oraz aktywnie go zmieniać. Nawet jeśli przeciętny Polak nigdy nie próbował samodzielnie skonstruować streszczenia swoich podglądów, to wszyscy doskonale wiedzą, że „moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się Twoja”, a wolność jest przecież rzeczą najważniejszą. Znowu, to uproszczenia, jednak zupełnie nieistotne, ponieważ wszystkie liczące się strony obecnego konfliktu kulturowego zasadniczo zgadzają się, </span><span lang="pl-PL">że to dobre podstawy – jeśli nie w osobie swoich ideologów, to na pewno szeregowych wyznawców.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span lang="pl-PL">Oczywiście tak postawione priorytety pozwoliły nowej lewicy na szereg kulturowych zwycięstw, których mechanizm opierał się na </span><span lang="pl-PL">ponawianiu pytania </span><span lang="pl-PL">„</span><span lang="pl-PL">Co Ci przeszkadza</span><span lang="pl-PL">, co robią inni ludzie?” oraz udowadnianiu, że od jednej małej zmiany świat się nie </span><span lang="pl-PL">zawali</span><span lang="pl-PL">. </span><span lang="pl-PL">W połączeniu ze stale rosnącą jakością życia syty człowiek Zachodu na własne oczy mógł zaobserwować, że oto faktycznie, publiczne małżeństwa homoseksualne oraz dyskretne aborcje nie ograniczyły jego wolności. Skoro on nic na tym nie stracił, a ktoś inny jest dzięki temu szczęśliwszy (przecież inaczej by tego nie robił), to wprowadzone zmiany są dobre, a wcześniejsze przeciwne im poglądy faktycznie musiały być zwykłym, ciemniackim zabobonem. Jedno zwycięstwo </span><span lang="pl-PL">zapowiadało </span><span lang="pl-PL">kolejne </span><span lang="pl-PL">tak, jak jedno bluźnierstwo wobec powszechnie wyznawanej wiary, nieskutkujące karą boską, zapowiada powszechną apostazję. Jeśli Zachód jest znacznie bardziej liberalny obyczajowo, a nie żyje gorzej od Polski, to związki partnerskie co najmniej nie pogorszą Twoich warunków życiowych, a może nawet je podniosą!</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span lang="pl-PL">Z</span><span lang="pl-PL">wyczajową odpowiedzią konserwatystów </span><span lang="pl-PL">jest</span><span lang="pl-PL"> odwołanie się do wartości nadrzędnych. Przecież </span><span lang="pl-PL">ludzie </span><span lang="pl-PL">nie </span><span lang="pl-PL">są</span> <span lang="pl-PL">bezkręgowcami</span><span lang="pl-PL">, które </span><span lang="pl-PL">chcą tylko żyć i żreć, ale mają swoje ideały, za które walczą i umierają. To zdecydowanie prawda, tyle że nie znajdująca odbicia w dzielonych z postępowcami podstawowymi przekonaniami o wolności. Bo o ile wykształcony myśliciel-konserwatysta może wyprowadzać z powszechnych, lecz rozmytych wartości rodzinnych, patriotycznych czy judeo-chrześcijańskich recepty na chrześcijańską Polskę, to jego zdanie jest wyłącznie marginesem. </span><span lang="pl-PL">O wiele powszechniejszą wersję konserwatyzmu obecną wśród prawicy można określić mianem zbastardyzowanego konserwatyzmu ewolucyjnego, który chce jedynie „by było tak, jak było”, bez głębszego zrozumienia zasad, które umożliwiły powstanie uwielbionego statusu quo. Można się zżymać, że to niezrozumienie prawdziwego konserwatyzmu i w tym właśnie miejscu na scenę wchodzi prawdziwie konserwatywne małżeństwo homoseksualne. <a href="https://web.archive.org/web/20160308042939/http://www.bbc.com/news/uk-26793127">Wprowadzone</a> w wyspiarskiej ojczyźnie konserwatyzmu przez Partię Konserwa</span><span lang="pl-PL">tywną Camerona, umożliwiła zawieranie małżeństw pomiędzy dwiema osobami tej samej płci. Zmianę uzasadniano wolnością jednostki, ale również wartościami rodzinnymi – przecież z punktu widzenia konserwatysty małżeństwo jest lepsze od związku partnerskiego, prawda? Brzmi to jak żart i faktycznie częściej padało z ust nowej lewicy wyśmiewającej niekonsekwencję swoich oponentów, ale argumentu używano również w dobrej wierze, uzasadniając swój nietradycyjny zwrot w obyczajowości.</span></p>
<h4 style="text-align: justify;">Ideologia chwili bez korzeni</h4>
<p style="text-align: justify;"><span lang="pl-PL">W</span><span lang="pl-PL">iadomo, że twórcy i myśliciele konserwatywni sami nigdy nie dopuściliby do takiego wykrzywienia swojej idei, gdyż wszyscy zdawali sobie sprawę, że nawet jeśli nie wprost, to opiera się ona na podwalinach chrześcijańskich, które jednoznacznie potępia takie prawo. Równocześnie jednak wielowiekowe podwaliny i opinie kilku intelektualistów to za mało, by powstrzymać naturalny proces obumierania nie</span><span lang="pl-PL">praktykowanej religii. Konserwatyzm uczynił pewne założenia na temat tradycyjnych, europejskich i chrześcijańskich lub przynajmniej niewrogich </span><span lang="pl-PL">im</span><span lang="pl-PL"> fundamentów i społeczeństw, na bazie których ma operować, po czym, kiedy wszystkie z nich zaniknęły, naturalnie zaczął żyć własnym życiem. Dlatego też możliwym stały się takie potworki, jak uzasadnianie małżeństw jednopłciowych potrzebą małżeństw w ogóle. W obecnej formie może spełniać funkcję hamulca, który spowalnia liberalne kulturowo pomysły o kilka lat, dopóki odpowiednio duży odsetek populacji się do nich nie przyzwyczai, jednak nie jest w stanie sam nadawać kierunku. Może uważać, że szczęśliwsi i wolniejsi byliśmy w społeczeństwie z przeszłości, ale skoro zostało ono już zniszczone, nie będzie w stanie go odbudować z racji </span><span lang="pl-PL">na</span><span lang="pl-PL"> całkowit</span><span lang="pl-PL">ą</span><span lang="pl-PL"> obcoś</span><span lang="pl-PL">ć</span><span lang="pl-PL"> względem tworzących go ideałów. </span><span lang="pl-PL">Tradycyjne małżeństwo powstało dzięki skrajnej nietolerancji chrześcijaństwa dla wielożeństwa, będącego przecież jeszcze bardziej tradycyjnym </span><span lang="pl-PL">modelem rodziny</span><span lang="pl-PL">. Czy konserwatysta doby „wolności jednostki” jest w stanie wykazać tak jednoznaczny brak zgodny na inne modele </span><span lang="pl-PL">związków</span><span lang="pl-PL">? Czy w ogóle uzna tę sprawę za wartą jego uwagi i wysiłku, jak miało to miejsce chociażby przy kształtowaniu się <a href="https://www.noweksztalty.pl/beata-dziego-polskie-szanse-prawo-malzenskie-ii-rzeczpospolitej/">prawa małżeńskiego w II RP</a>? Oczywiście, że nie lub co najwyżej przez krótki czas, dopóki </span><span lang="pl-PL">sam nie przyzwyczai się do nowych rozwiązań.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span lang="pl-PL">W </span><span lang="pl-PL">tym zakresie prześmiewcza krytyka prawicy jako niezgadzającej się na postęp przez swoje zacofanie i strach przed zmianą odnajduje pewne uzasadnienie, jako że najpopularniejszy, ewolucyjny konserwatyzm faktycznie uzasadnia swój opór niebezpieczeństwem wynikającym ze zbyt szybkich zmian. Uformowany myśliciel potrafi wskazać, co właściwie chce chronić i na jakie zmiany nie zgodzi się nigdy. To </span><span lang="pl-PL">rozsądne</span><span lang="pl-PL"> zachowanie: nikt przecież nie nakarmi swojego dziecka nieznanym produktem, dopóki nie pozna jego składu i działania. </span><span lang="pl-PL">A na azbest w kaszce mannej nie zgodzi się nigdy. Wymaga to jednak rozwiniętej samoświadomości oraz zdefiniowanych ideałów, których nie da się zastąpić mglistymi wartościami rodzinnymi, pod które zręczny manipulator podepnie dowolne rozwiązanie. Dla rodziny aborcja to morderstwo jej członka, dla wartości rodzinnych to synonim planowania rodziny, możliwość skupienia się na starszych dzieciach, itd. Konserwatyzm pozbawiony obiektu wartego konserwowania to ideologia lusterka cofania. </span><span lang="pl-PL">Niestety sam z siebie nie wskazuje, co dokładnie należy poddać ochronie ,a jego reprezentanci niechętnie rozwiewają wątpliwości, sami chętnie korzystając z upadku obyczajów. W końcu jednoznacznie zdefiniowane i bronione małżeństwo to nie tylko brak dwóch gejów na ślubnym kobiercu, ale i kochanek, rozwodów, powtórnych związków…</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span lang="pl-PL">D</span><span lang="pl-PL">latego też nie tylko przewiduję rychłe pojawienie się nieironicznego argumentu o wyższości konserwatywnych homo-małżeństw nad </span><span lang="pl-PL">zdeprawowanymi homo-związkami partnerskimi na kocią łapę – ja się z nim zgadzam! Oczywiście tylko na gruncie bezideowego duetu „aby było tak, jak było” z jednej i „byle nie za moje pieniądze” z drugiej strony. Jeśli natomiast ktoś wolałby nie zgodzić się na takie oraz wszystkie kolejne liberalizacje polskiego życia społecznego, należy umieć wskazać prawdziwy ideał, w który szczerze się wierzy, oraz polubić bycie w mniejszości. Wtedy ewolucyjny konserwatyzm można nawet polubić lub stosować we własnym celu, skoro cel w ogóle się posiada.</span></p><p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/konserwatywne-malzenstwa-homoseksualne-p-leszczak/">Konserwatywne małżeństwa homoseksualne – P. Leszczak</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Technicznie rzecz biorąc: Dlaczego w Internecie wszystko jest tanie?</title>
		<link>https://www.noweksztalty.pl/technicznie-rzecz-biorac-dlaczego-w-internecie-wszystko-jest-tanie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=technicznie-rzecz-biorac-dlaczego-w-internecie-wszystko-jest-tanie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Leszczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Feb 2023 10:06:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Cywilizacja]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[Oprogramowanie]]></category>
		<category><![CDATA[Podcasty]]></category>
		<category><![CDATA[Technicznie rzecz biorąc]]></category>
		<category><![CDATA[technologia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.noweksztalty.pl/?p=1990</guid>

					<description><![CDATA[<p>W świecie wirtualnym niemal wszystko jest darmowe lub tanie. Od darmowych przeglądarek, wyszukiwarek i social mediów po bardzo tanie usługi dostarczające muzykę i filmy. Samo oprogramowanie nie jest tanie do wyprodukowania ze względu na koszt całego przemysłu je tworzącego. W tym podcaście Łukasz Burzyński z Pawłem Leszczakiem rozmawiają dlaczego tak właściwie jest. Materiał powstał na [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/technicznie-rzecz-biorac-dlaczego-w-internecie-wszystko-jest-tanie/">Technicznie rzecz biorąc: Dlaczego w Internecie wszystko jest tanie?</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W świecie wirtualnym niemal wszystko jest darmowe lub tanie. Od darmowych przeglądarek, wyszukiwarek i social mediów po bardzo tanie usługi dostarczające muzykę i filmy.</p>
<p>Samo oprogramowanie nie jest tanie do wyprodukowania ze względu na koszt całego przemysłu je tworzącego.</p>
<p>W tym podcaście Łukasz Burzyński z Pawłem Leszczakiem rozmawiają dlaczego tak właściwie jest.</p>
<p><iframe title="Dlaczego wszystko w Internecie jest tanie?" width="640" height="360" src="https://www.youtube.com/embed/X--fU-PhLw4?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Materiał powstał na bazie artykułu:</p>
<p><a href="https://www.noweksztalty.pl/pawel-leszczak-dlaczego-oprogramowanie-jest-tanie/">Paweł Leszczak: Dlaczego oprogramowanie jest tanie?</a></p>
<p><a href="https://youtube.com/playlist?list=PLwPdDTJ7Be6f_Ff1UPgdB1vJ_8G-q4yc0">Cała playlista Technicznie rzecz biorąc dostępna na YouTube.</a></p>
<p style="text-align: left;"><p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/technicznie-rzecz-biorac-dlaczego-w-internecie-wszystko-jest-tanie/">Technicznie rzecz biorąc: Dlaczego w Internecie wszystko jest tanie?</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Paweł Leszczak: Dlaczego oprogramowanie jest tanie?</title>
		<link>https://www.noweksztalty.pl/pawel-leszczak-dlaczego-oprogramowanie-jest-tanie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pawel-leszczak-dlaczego-oprogramowanie-jest-tanie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Leszczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Nov 2022 09:05:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[dane osobowe]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[hakerzy]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[programowanie]]></category>
		<category><![CDATA[serwisy społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[wykorzystanie danych]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.noweksztalty.pl/?p=1788</guid>

					<description><![CDATA[<p>Najprawdopodobniej przeglądasz nasz portal z wykorzystaniem darmowej przeglądarki na sprzęcie, który może używać darmowego systemu operacyjnego. Co więcej, do przygotowania poniższego tekstu wykorzystano jedynie darmowe programy edytorskie, a strona, na której jest prezentowany, została zbudowana z darmowych i ogólnodostępnych modułów. Nikogo to jednak nie dziwi, przywykliśmy do powszechności tanich lub wręcz darmowych produktów informatycznych. Co [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/pawel-leszczak-dlaczego-oprogramowanie-jest-tanie/">Paweł Leszczak: Dlaczego oprogramowanie jest tanie?</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4 class="Textbody" style="text-align: left;"><span lang="EN-GB">Najprawdopodobniej przeglądasz nasz portal z wykorzystaniem darmowej przeglądarki na sprzęcie, który może używać darmowego systemu operacyjnego. Co więcej, do przygotowania poniższego tekstu wykorzystano jedynie darmowe programy edytorskie, a strona, na której jest prezentowany, została zbudowana z darmowych i ogólnodostępnych modułów. Nikogo to jednak nie dziwi, przywykliśmy do powszechności tanich lub wręcz darmowych produktów informatycznych. Co czyni tę branżę tak niezwykłą, że za darmo można w niej dostać nie tylko w zęby?</span></h4>
<p>&nbsp;</p>
<h3 class="Textbody"><b><span lang="EN-GB">Ctrl-C Ctrl-V</span></b></h3>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-1820 aligncenter" src="https://www.noweksztalty.pl/wp-content/uploads/2022/10/copy.png" alt="" width="286" height="122" /></p>
<p class="Textbody"><span lang="EN-GB">Metoda Copye’go-Paste’a (pl. metoda kopiuj-wklej) leży u samych podstaw informatyki. Programy komputerowe to nic innego jak zestaw poleceń sformułowany w czytelny dla komputera sposób. Raz przygotowane zestawy mogą być realizowane przez wiele komputerów dla wielu użytkowników równocześnie, bez potrzeby dodatkowej pracy ze strony programisty. Dlatego właśnie mała firma, która wyprodukowała viralową aplikację może z dnia na dzień znacząco zwiększyć bazę użytkowników bez zatrudniania tysięcy dodatkowych informatyków. Wraz z popularyzacją usług chmurowych nawet dodawanie nowych serwerów obsługujących podwyższony ruch może zostać zautomatyzowane.</span></p>
<p class="Textbody"><span lang="EN-GB">Największą różnicą pomiędzy firmami informatycznymi a klasycznymi przedsiębiorstwami produkcyjnymi jest rozkład ich kosztów. Cena nowego samochodu zawsze będzie musiała zawierać w sobie koszty zużytych na niego materiałów, przez co nigdy nie zbiegnie do zera. Z drugiej strony od czasu wymiany dysków CD na internet jako medium dystrybucji, cena aplikacji nie posiada już takiego ograniczenia. Pod tym względem programy komputerowe to czysty know-how. Ich wytworzenie jest niezwykle kosztowne, jednak już raz przygotowane, mogą być kopiowane całkowicie za darmo. Dlatego też niebotycznie drogie w produkcji platformy jak Facebook czy Google, po rozłożeniu kosztów na miliony użytkowników, mogą okazać się tanie lub wręcz darmowe.</span></p>
<p class="Textbody"><span lang="EN-GB">Istnieją też obszary IT, które nie podlegają powyższym zasadom darmowego mnożenia. Wszystkie nietypowe i zaskakujące problemy, na które może trafić kreatywny użyszkodnik, a których nie przewidział programista, muszą zostać rozwiązane ręcznie. Oznacza to konieczność utrzymywania olbrzymiej populacji administratorów gotowych do udzielenia pomocy, której rozmiar jest bezpośrednio zależny od liczby aktywnych użytkowników. A to oznacza niemałe koszty dla dostawcy oprogramowania. Dlatego też wsparcie techniczne oferowane przez firmy za darmo jest dyskutowalnej jakości i zwykle przypomina dyskusję ze ścianą. Z drugiej strony wysokojakościowy Tech-Support wykupiony przez korporacje i duże firmy jest niezwykle drogi.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<h3 class="Textbody"><b><span lang="EN-GB">Pod wesołą banderą</span></b></h3>
<p class="Textbody"><span lang="EN-GB">Pozostając w temacie kopiowania oraz łatwego rozpowszechniania oprogramowania, nie można oczywiście pominąć piractwa. Niezależnie od naszej oceny moralnej, proceder ten w znaczącym stopniu kształtował i nadal kształtuje stan globalnego rynku. Klienci biznesowi na ogół unikają korzystania z programów pozyskanych z nielegalnych źródeł, choć i tu zdarzają się wyjątki. Zwykle jednak strach przed odpowiedzialnością karną oraz wysokimi odszkodowaniami skutecznie zniechęca menedżerów przed wprowadzeniem tak radykalnych planów oszczędnościowych. Poza tym nielegalne <img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-1822 alignleft" src="https://www.noweksztalty.pl/wp-content/uploads/2022/10/Bez-nazwy-1-298x300.png" alt="" width="298" height="300" srcset="https://www.noweksztalty.pl/wp-content/uploads/2022/10/Bez-nazwy-1-298x300.png 298w, https://www.noweksztalty.pl/wp-content/uploads/2022/10/Bez-nazwy-1-1016x1024.png 1016w, https://www.noweksztalty.pl/wp-content/uploads/2022/10/Bez-nazwy-1-150x150.png 150w, https://www.noweksztalty.pl/wp-content/uploads/2022/10/Bez-nazwy-1-768x774.png 768w, https://www.noweksztalty.pl/wp-content/uploads/2022/10/Bez-nazwy-1-1524x1536.png 1524w, https://www.noweksztalty.pl/wp-content/uploads/2022/10/Bez-nazwy-1-2032x2048.png 2032w" sizes="auto, (max-width: 298px) 100vw, 298px" />oprogramowanie w środowisku firmowym jest zawsze potencjalnym źródłem zagrożeń bezpieczeństwa i ataków hakerskich, a całkowity brak wsparcia ze strony producenta znacząco utrudnia efektywne zarządzanie środowiskiem IT. Dlatego też firma poszukująca oszczędności prędzej wybierze tańszy odpowiednik obecnego programu, niż skorzysta z pirata. Kto jednak nigdy nie widział lewego windowsa w szkolnej bibliotece, niech pierwszy rzuci kamieniem.</span></p>
<p class="Textbody"><span lang="EN-GB">Zupełnie inaczej sprawa ma się w segmencie użytkowników indywidualnych, którym nie straszne audyty bezpieczeństwa i restrykcyjne wymogi prawne. Nawet proste porównanie cen programów w internetowych sklepach w USA i (przedwojennej) Rosji, pokaże, że Iwan kupi nową grę znacznie taniej, niż Johny. To nie przypadek, sprzedawcy celowo zaniżają ceny swoich produktów w krajach, gdzie piractwo jest częstsze i nie spotyka się z szerokim społecznym potępieniem. Wiedzą, że jeśli zażądają zbyt wygórowanej ceny, użytkownik ściągnie program nielegalnie lub kupi kopię na bazarze. Jeszcze do niedawna takie bazary i giełdy elektroniczne były stałym elementem krajobrazu wielu polskich miast. Jednak wraz ze wzrostem majętności obywateli danego kraju, ceny równają do domyślnych wartości zachodnich – niestety sami doświadczyliśmy tego procesu.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<h3 class="Textbody"><b><span lang="EN-GB">Za darmo to i Internet Explorer słodki</span></b></h3>
<p class="Textbody"><span lang="EN-GB">Nie każde kopiowanie to od razu piractwo, zwłaszcza, jeśli dotyczy nowego pomysłu, odnoszącego spektakularne sukcesy, a nie szczegółów jego implementacji. Przykładem mogą być zdjęcia oraz krótkie nagrania wideo o ograniczonym czasie istnienia, po którym znikają z platformy &#8211; na takim właśnie pomyśle opierała się niezwykle popularna aplikacja mobilna Snapchat. Jej oryginalność nie trwała jednak wiecznie, gdyż bardzo szybko konkurencyjne portale w postaci Facebooka, Instagrama a nawet LinkedIn wprowadziły swoje odpowiedniki. Pomysł został rozwinięty i na jego podstawie sukces odniósł TikTok &#8211; czy to jednak czyni z niego plagiatora? Być może tak, jednak nie byłby w tym odosobniony. Obecnie wszystkie firmy prześcigają się w szybkości wprowadzania nowych lub podpatrzonych rozwiązań do swoich cyfrowych produktów.</span></p>
<p class="Textbody"><span lang="EN-GB">Najlepszym przykładem zaciętej konkurencji firm z sektora IT działającej na rzecz obniżenia cen były Wojny Przeglądarek (swoją drogą, czyż to nie piękna nazwa? W informatyce nie brakuje pompatyczności). W tym miejscu skupmy się na Pierwszej wojnie (95’-01’), gdyż przed jej rozpoczęciem standardem były płatne przeglądarki, które kupowało się podobnie do innych programów biurowych. W jej trakcie niektóre firmy zdecydowały się wypuścić swoje przeglądarki za darmo zmuszając konkurentów do podobnego ruchu lub utraty użytkowników. Różnice między poszczególnymi produktami i lojalność względem marki nie były wystarczająco silne, by uzasadnić wydanie pieniędzy, skoro podobne funkcjonalności można było mieć za darmo. Od tamtego czasu idea płacenia za przeglądarkę wydaje się nam po prostu dziwna.</span></p>
<p class="Textbody"><span lang="EN-GB">Warto jednak zaznaczyć, iż łatwość kopiowania rozwiązań jest tylko częścią historii. Doskonałym przykładem są tutaj olbrzymie systemy korporacyjne, których coroczne licencje mogą być nawet kilkudziesięciokrotnie droższe od nowszej i tańszej produktów konkurencji. Dlaczego więc wiecznie szukające oszczędności firmy nie przeniosą się na nowe programy? Zmiana aplikacji w przypadku użytkownika indywidualnego jest prosta i przyzwyczajenie się do drobnych różnic z niej wynikających może zająć maksymalnie kilka dni. Z drugiej strony olbrzymie molochy organizacyjne potrafią realizować projekty migracyjne przez całe lata, by i tak ich nie ukończyć. Wynika to z olbrzymiej liczby procesów biznesowych uzależnionych od niezliczonej liczby szczegółów charakterystycznych dla konkretnych programów. Przykładowo, przeoczenie jednej, drobnej różnicy w działaniu nowego silnika bazy danych może oznaczać długie dni niedostępności systemów i milionowe straty dla korporacji. Po co więc podejmować takie ryzyko? Lepiej płacić trochę więcej i mieć pewność, że będzie kiepsko, ale stabilnie. Dlatego też większość programów dedykowanych użytkownikom indywidualnym jest darmowa, a użytkownicy biznesowi płacą krocie.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<h3 class="Textbody"><b><span lang="EN-GB">Przeczytałem i akceptuję postanowienia cyrografu</span></b></h3>
<p class="Textbody"><span lang="EN-GB">Nie ignorujmy jednak najbardziej mrocznego powodu tak niskich cen oprogramowania &#8211; jeśli coś jest darmowe, to produktem jest sam użytkownik. Google, Facebook, YouTube oraz wiele podobnych platform zarabia na gromadzeniu danych odwiedzających oraz prezentowaniu im reklam. Z perspektywy źródeł dochodów Alphabet (właściciel Google) oraz Meta Platforms (właściciel Facebooka) to firmy marketingowe &#8211; miażdżąca większość ich dochodów pochodzi z reklam! Mając to na uwadze, priorytety powyższych firm stają się jasne: użytkownicy mają spędzać jak najwięcej czasu na ich platformach. Ze znajomymi powinni kontaktować się na Messengerze, produkty kupować na na Facebook Marketplace, a wiadomości o świecie czerpać z postów na swoim feedzie. Każda minuta przeglądania aplikacji to więcej wyświetlonych reklam i większy przychód. Dlatego też koszt wejścia jest jak najniższy, darmowy. Używając przykładu: Facebook nie zarabia na sprzedaży samochodu, lecz na każdym przejechanym nim kilometrze. Z tej perspektywy nawet filtrowanie postów nabiera nowego znaczenia: posty z linkami do reszty internetu są ukrywane, by nie wypuścić ruchu “na zewnątrz”.</span></p>
<p class="Textbody"><span lang="EN-GB">Marketing to jednak nie jedyny powód, ponieważ nawet hipotetyczny, niewrażliwy na reklamy użytkownik to dla rozwijającej się firmy zysk. W obecnym świecie IT, opanowanym przez gigantów pokroju Facebooka, nawet najlepsza aplikacja nie da rady zacząć zarabiać tuż po pojawieniu się na rynku. Najpierw czekają ją długie lata przynoszenia olbrzymich strat, w zamian zyskując popularność i rozpoznawalność w świadomości potencjalnych konsumentów. Dla inwestora to naturalny proces, w którym obiecujący startup przemienia miliony dolarów kapitału początkowego na pobrania ze sklepu z aplikacjami. Prawdziwe zyski mają przyjść dopiero za kilka lat, jeśli inwestycja się powiedzie. Jak więc ocenić, czy przepalenie dolarów inwestora przebiega pomyślnie? Między innymi po liczbie użytkowników, którzy dzisiaj zainstalowali aplikację za darmo (albo i skuszeni bonem wartościowym do innych usług), ale w przyszłości być może staną się źródłem zarobku. Dla takich firm nowy użytkownik to cyferka w excelu wpisana w polu “zasoby”.</span></p>
<p class="Textbody"><span lang="EN-GB">Ostatnim i najbardziej kontrowersyjnym sposobem zarabiania na niepłacących użytkownikach są ich dane osobowe. Nikt do końca nie wie, jak dużo informacji i w jakim celu korporacje gromadzą o swoich odbiorcach, jednak w ostatniej dekadzie skala takich praktyk znacząco wzrosła. Podejrzenia rzucane wobec TikToka jako rzekomego narzędzia szpiegowskiego Chin podniosły świadomość tego tematu w sferze publicznej. Dominacja USA w zakresie technologii informatycznych oraz pochodzenie najpopularniejszych firm IT nie pozostawia złudzeń &#8211; jeśli Chińczycy nas podsłuchują, Amerykanie robią to lepiej, pełniej i od dłuższego czasu. Jedną z podstawowych zasad wpajanych osobom szczególnie narażonym na włamania hakerskie jest absolutny zakaz używania darmowych gadżetów elektronicznych otrzymanych od osób trzecich &#8211; to jedna z najprostszych dróg ataku. Dlaczego więc tak chętnie używamy darmowych programów od znanych agentów? Pozostawmy to pytanie w tym miejscu bez odpowiedzi…</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<h3 class="Textbody"><b><span lang="EN-GB">Hobbyści i ideowcy</span></b></h3>
<p class="Textbody"><span lang="EN-GB">Istnieje jednak alternatywa dla darmowych produktów z pluskwą w środku. W internecie są dostępne tysiące wartościowych, wolnych i darmowych programów oferujących podobne funkcjonalności, co ich płatne lub szpiegujące odpowiedniki. Wiele z nich jest tworzonych przez zapaleńców i ideowców, którzy nie zgadzają się na panowanie wielkich korporacji internecie i informatyce, które według nich powinny pozostać wolne. Flagowym przykładem są liczne dystrybucje Linuxa, alternatywy względem komercyjnego systemu operacyjnego Windows. W tym przypadku tańszy zdecydowanie nie znaczy gorszy. System ten jest wykorzystywany przez szerokie spektrum osób i firm, które wybrały go nie z powodu oszczędności, ale lepszej ich zdaniem jakości. W segmencie komputerów osobistych jednoznacznie ustępuje on popularnością systemom Windows i macOS, jednak dominuje segment serwerów. Pakiet Microsoft Office w wielu przypadkach może zostać zastąpiony darmowym Open/Libre Office, a Googlowa przeglądarka Chrome Firefoxem. Ich twórcy bardzo często pracują wolontaryjnie lub są finansowani przez fundacje, a kod źródłowy oprogramowania jest publicznie dostępny. Dzięki temu aplikacje mogą być tanie, beż żerowaniu na prywatności odbiorców.</span></p>
<p class="Textbody"><span lang="EN-GB">Równie ciekawym przypadkiem są otwarte projekty tworzone i nadzorowane przez duże firmy. Takie rozwiązanie może wydawać się niezwykle naiwne, w końcu firma poświęca swoje zasoby na tworzenie oprogramowania, którego treść może skopiować dowolny internauta, jednak ma ono z jej perspektywy szereg zalet. Otwarcie wnętrza swoich produktów na świat pozwala licznym hobbystom wyszukiwać błędy, proponować przydatne zmiany i zdobywać popularność w oczach technicznego personelu potencjalnego klienta. Dodatkowo sam program może być darmowy, jednak jego wsparcie jest już płatne &#8211; a kogo lepiej zatrudnić do tej roli, niż samego twórcę? Nieco egzotyczną, ale również spotykaną formą finansowania otwartych i darmowych projektów jest zapłacenie twórcy za dodanie interesującej nas funkcjonalności &#8211; szczególnie, jeśli i tak planował to kiedyś zrobić, a drobna opłata przekonuje go tylko do zmiany kolejności priorytetów. W każdym z tych przypadków użytkownik końcowy może oczekiwać darmowego, działającego oprogramowania, które nie będzie próbowało monetyzować jego danych osobowych.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<h3 class="Textbody"><b><span lang="EN-GB">To się nie zdarza</span></b></h3>
<p class="Textbody"><span lang="EN-GB">Informatyka jest niezwykłą dziedziną wiedzy, nauki i hobby, w której niemożliwa praktyka biznesowa rozdawania rzeczy za darmo stała się oczywistością. Immanentna łatwość kopiowania rozwiązań między konsumentami, produktami i producentami wydaje się praktycznie bezprecedensowa, więc niestety nie należy spodziewać się podobnych obniżek cen innych typów produktów. Facebook i Android są za darmo, jednak za samochód i rower nadal przyjdzie nam zapłacić. Z drugiej strony tylko wycinek oprogramowania jest faktycznie darmowy, gdyż duża część popularnych aplikacji w charakterze opłaty pobiera dane i uwagę swoich użytkowników. Popularność takich praktyk zdaje się tylko przyspieszać, dlatego w nadchodzących latach coraz cenniejszą walutą może okazać się prywatność. Strach przed byciem szpiegowanym przez własny telefon czy komputer jest realnym i uzasadnionym zjawiskiem, niezależnie od tego, kogo obstawiamy jako odbiorcę pozyskanych informacji.</span></p>
<p class="Textbody"><span lang="EN-GB">Mając na uwadze stabilne bogacenie się odbiorców oprogramowania, coraz szersze piętnowanie piractwa oraz ściślejszą kontrolę prawną wydawało się, że proceder nielegalnego rozpowszechniania oprogramowania zniknie z Polski w niedalekiej przyszłości. Ostatnie zdarzenia zmieniają jednak ten trend. Powstawanie kolejnych sklepów internetowych wielkich wydawców oraz serwisów streamingowych konkretnych dystrybutorni prowadzi do fragmentacji rynku, niezbyt wygodnej dla konsumentów. Zakup gry ze znanego sklepu internetowego jest prostszy od pobrania jej z podejrzanej, pirackiej strony &#8211; jeśli jednak sklepów jest 10 i każdy zazdrośnie strzeże oferowanych przez siebie tytułów przy pomocy inwazyjnych programów antypiracko-szpiegowskich, czarna bandera na powrót skusi wielu użytkowników. Zaostrzenie konfliktu Rosji z zachodem może tylko ułatwić działanie licznym, rosyjskim grupom hakerskim, które z cichym przyzwoleniem władz będą rozpowszechniały zachodnią własność intelektualną. Niezależnie od dalszego rozwoju sytuacji, informatyka z pewnością nie doświadczy “końca historii” i użytkownika może czekać jeszcze wiele zmian.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Czytaj inne artykuły Pawła Leszczaka: <a href="https://www.noweksztalty.pl/pawel-leszczak-luddyzm-wczoraj-i-dzis/">Luddyzm wczoraj i dziś</a></p><p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/pawel-leszczak-dlaczego-oprogramowanie-jest-tanie/">Paweł Leszczak: Dlaczego oprogramowanie jest tanie?</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Technicznie rzecz biorąc: Przekleństwo psujących się drukarek</title>
		<link>https://www.noweksztalty.pl/technicznie-rzecz-biorac-przeklenstwo-psujacych-sie-drukarek/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=technicznie-rzecz-biorac-przeklenstwo-psujacych-sie-drukarek</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Leszczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Sep 2022 05:15:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Podcasty]]></category>
		<category><![CDATA[Technicznie rzecz biorąc]]></category>
		<category><![CDATA[technologia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.noweksztalty.pl/?p=1717</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dlaczego drukarki się psują? Czy można by to naprawić gdyby były chęci? Czy rząd Stanów Zjednoczonych nas śledzi za pomocą drukarek? Jakie drukarki warto kupować a jakich nie warto? O tym w podcaście, rozmawia Łukasz Burzyński z Pawłem Leszczakiem. Sprawdź całą playlistę Technicznie rzecz biorąc.</p>
<p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/technicznie-rzecz-biorac-przeklenstwo-psujacych-sie-drukarek/">Technicznie rzecz biorąc: Przekleństwo psujących się drukarek</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dlaczego drukarki się psują? Czy można by to naprawić gdyby były chęci? Czy rząd Stanów Zjednoczonych nas śledzi za pomocą drukarek? Jakie drukarki warto kupować a jakich nie warto? O tym w podcaście, rozmawia Łukasz Burzyński z <a href="https://www.noweksztalty.pl/author/pawelleszczak/">Pawłem Leszczakiem</a>.</p>
<p><iframe loading="lazy" title="Technicznie rzecz biorąc: Przekleństwo psujących się drukarek" width="640" height="360" src="https://www.youtube.com/embed/S-rzlbr71WQ?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Sprawdź całą playlistę <a href="https://www.youtube.com/playlist?list=PLwPdDTJ7Be6f_Ff1UPgdB1vJ_8G-q4yc0">Technicznie rzecz biorąc</a>.</p><p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/technicznie-rzecz-biorac-przeklenstwo-psujacych-sie-drukarek/">Technicznie rzecz biorąc: Przekleństwo psujących się drukarek</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Paweł Leszczak: Drukarki żywią się strachem</title>
		<link>https://www.noweksztalty.pl/pawel-leszczak-drukarki-zywia-sie-strachem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pawel-leszczak-drukarki-zywia-sie-strachem</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Leszczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jul 2022 21:03:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[drukarka]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[technologia]]></category>
		<category><![CDATA[uczenie maszynowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.noweksztalty.pl/?p=1625</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Drukarki żywią się strachem, potrafią wyczuć twój pośpiech i psują się wyłącznie wtedy, kiedy najbardziej ich potrzebujesz”. To tylko żarty, ale ich niezwykła popularność wśród pracowników biurowych na co dzień stykających się z bękartami Gutenberga ma swoje podstawy w rzeczywistości. Błędne sterowniki, niemożliwość połączenia z komputerem, wciągnięty papier oraz źle wymierzone marginesy. Administratorzy oraz wsparcie [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/pawel-leszczak-drukarki-zywia-sie-strachem/">Paweł Leszczak: Drukarki żywią się strachem</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>„Drukarki żywią się strachem, potrafią wyczuć twój pośpiech i psują się wyłącznie wtedy, kiedy najbardziej ich potrzebujesz”. To tylko żarty, ale ich niezwykła popularność wśród pracowników biurowych na co dzień stykających się z bękartami Gutenberga ma swoje podstawy w rzeczywistości. Błędne sterowniki, niemożliwość połączenia z komputerem, wciągnięty papier oraz źle wymierzone marginesy. Administratorzy oraz wsparcie <a href="https://www.noweksztalty.pl/tag/technicznie-rzecz-biorac/">IT</a> podchodzą z wielką nieufnością do wszystkich urządzeń, które trzeba regularnie karmić tuszem i papierem. Sam piszący te słowa, podobnie jak wielu innych informatyków, za pewien cel życiowy postawił sobie nigdy nie musieć współpracować z drukarkami na gruncie zawodowym. Można więc bezpiecznie założyć, że istnieje realny problem związany z tym konkretnym typem urządzeń peryferyjnych. Skąd się wziął, na czym polega i dlaczego nie został jeszcze rozwiązany?</p>
<p>Na wstępie należy zaznaczyć olbrzymią różnicę trudności pomiędzy samą koncepcją wydruku, która jest wyjątkowo prosta i nawet osoba nieobeznana z komputerem intuicyjnie rozumie, po co w biurze drukarki, od cudu inżynieryjnego, jakim jest tania drukarka dostępna w co drugim domu. Precyzję poprawnego wydruku mierzy się w mikronach, jednostce tysiąckrotnie mniejszej od milimetra, podczas gdy kartka prawie-A4 może odbiegać od modelowego wymiaru A4 o kilka milimetrów. Obrazowo: precyzja pisania markerem przy błędach szerokości dwupasmówki. Samą operację zadrukowania jednej kartki można podzielić na 25 tysięcy niezależnych kroków, z których większość wykonywana jest poniżej jednej milisekundy. Urządzenie musi latami działać w najróżniejszej temperaturze i wilgotności, a jego jedynym nadzorem technicznym będzie najprawdopodobniej całkowicie nietechniczny użytkownik, który nigdy nawet nie przeczytał instrukcji. Ilość drobnych, ruchomych elementów – dobry wskaźnik skali skomplikowania urządzenia – może rywalizować z prostszym zegarem. Jednak wnętrzu zegara nie grozi zapylenie fragmentami tysięcy przetworzonych kartek oraz brutalna naprawa brudnymi rękoma zdenerwowanego użytkownika. Skala problemów z dziedziny fizyki, chemii, mechaniki, programowania i dizajnu, które zostały przezwyciężone, zanim na twoim biurku stanęła zacinająca się drukarka, jest oszałamiająca. Można przewrotnie stwierdzić, iż każda wydrukowana strona to olbrzymi sukces współczesnej inżynierii, przysłaniający wszystkie wcześniej wymienione mankamenty.</p>
<p>Skoro włożono tak wiele wysiłku w rozwój i udoskonalanie tej technologii, dlaczego nie udało się wyeliminować pozostałych problemów? Skaner czy wyświetlacz również musiały mieć swoje trudności, a jednak obecnie prezentują o wiele wyższy stopień niezawodności. Jedna z podstawowych różnic pomiędzy wymienionymi sprzętami wynika ze sposobu zarobku ich producentów. Pozostałe urządzenia peryferyjne są pod tym względem podobne do ubrań czy mebli: firma zarabia na sprzedaży danego produktu. W przypadku domowych drukarek producent zarabia głównie na tonerach dostosowanych do oferowanych przez niego modeli. Same urządzenia są często sprzedawane po kosztach, czasami nawet ze stratą, by tylko zakotwiczyć klienta w swojej marce i zmusić go do przepłacania za oryginalne tonery. Taki model sprzedaży przypomina subskrypcję i wywiera presję na każdego uczestnika rynku do jak najsilniejszego obniżania cen swojego sprzętu, by zachęcić do wybrania akurat jego loga. Kiedy lepsza jakość materiałów lub większe nakłady na badania są tylko kosztem, którego nie uda się zwrócić w wyższej cenie finalnego produktu, firmy nie mają motywacji do inwestowania w te aspekty urządzeń. Wręcz odwrotnie, rozpoczyna się wyścig do dna, która firma da radę oszczędzić więcej na jakości, nie zabijając swojego produktu. Część winy ponoszą jednak sami konsumenci, wybierający jak najtańsze rozwiązania “tu i teraz”, bez patrzenia na przyszłe koszty. A przecież ceny jednego zestawu tonerów mogą konkurować z cenami najtańszych urządzeń! Czy byłbyś skłonny wybrać kilkukrotnie droższą drukarkę w imię lepszej i tańszej eksploatacji? Jeśli tak, jesteś w mniejszości.</p>
<p>Podobny model biznesowy dotyczy również rynku aparatów natychmiastowych, gdzie jedno markowe zdjęcie może kosztować ponad 10 złotych, a jednak nie widać tam takich problemów. Pomijając oczywiste różnice w luksusowości obu rynków, ich produkty nie muszą spełniać tych samych wymagań. Aparaty natychmiastowe są z definicji niezależne i nie muszą współpracować z innym sprzętem. Drukarki są ich całkowitym przeciwieństwem. Z jednej strony producenci będą wymagali od swoich inżynierów zapewnienia formalnego wsparcia jak największej liczbie komputerów. Przecież tylko część potencjalnych klientów korzysta z najnowszej wersji Windowsa, a dział sprzedaży chce dotrzeć do jak najszerszego grona. Z tego powodu porzucenie przestarzałych rozwiązań jest w zasadzie niemożliwe, co zmienia oprogramowanie drukarki w ociężały kombajn, który w teorii ma obsługiwać wszystko. Nie pomaga również brak powszechnie stosowanych standardów na linii plik-komputer-drukarka. W efekcie sytuacja przypomina tę z początków telefonów komórkowych, kiedy każdy producent miał własny typ ładowarki &#8211; tyle że ta jest rozwleczona na ostatnie pięć dekad. Z drugiej strony optymalizacja kosztów oznacza brak środków na dopracowanie oraz wieloletnie aktualizowanie oprogramowania i sterowników. Mniej popularne systemy operacyjne są wspierane jedynie na papierze, a aktualnych łatek do kilkuletniej drukarki trzeba czasami szukać na ezoterycznych forach entuzjastów danej marki. Z perspektywy informatyka mamy do czynienia z wybuchową mieszanką braku standardów i naprawdę starego kodu.</p>
<p>Dlaczego więc nie znajdzie się firma gotowa zainwestować znaczącej kwoty w badania i rozwój produktu, który z odpowiednią reklamą pokona ociężałą konkurencję? “Jedyna taka – drukarka, która po prostu działa!” Poza powyższymi argumentami należy wziąć pod uwagę ogólne trendy na rynku domowych drukarek, które &#8211; chociaż pozytywne &#8211; pozostają daleko w tyle za innymi sprzętami elektronicznymi. Powolny wzrost popytu zostanie zaspokojony przez obecnie dominujące firmy bez konieczności rewolucyjnych zmian. Digitalizacja codziennego życia, popularyzacja komunikacji online i przejście pracy w tryb zdalny również ograniczają perspektywy drukarek na przyszłość. W kontaktach ze szczególnie skostniałymi instytucjami pewnie jeszcze nasze dzieci będą musiały przedstawiać dokumenty w formie papierowej, jednak przyszłość jest cyfrowa. Dlatego też nie należy spodziewać się poprawy sytuacji.</p>
<p>Rynek drukarek oraz przedstawione tu problemy jak w soczewce skupiają skutki stabilnego oligopolu, braku wymuszonych standardów oraz bierności konsumentów. Z jednej strony kreatywność rewolucyjnych firm technologicznych drugiej połowy XX wieku napędzana chęcią zysku stworzyła i rozpowszechniła mały cud techniki, dzięki któremu każdy posiada dzisiaj władzę jeszcze niedawno dostępną tylko garstce wielkich drukarni. Z drugiej, marazm i ciche, publiczne przyzwolenie pozwoliły powstać obecnej, czasami patologicznej sytuacji. Nie jest ona tragiczna i nie warto bić na alarm, jednak może stanowić cenną nauczkę, w jaki sposób rozwój technologiczny może zapędzić się w ślepą uliczkę, w której nie można wydrukować czarno-białego tekstu przez brak magentowego toneru.</p>
<p>PS A wiecie czemu nie można drukować monochromatycznie na kolorowej drukarce, jeśli brakuje w niej kolorowego tuszu? Ponieważ wtedy Rząd USA nie mógłby Was śledzić! <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Steganografia_drukarkowa">Serio</a>, <a href="https://www.eff.org/pages/list-printers-which-do-or-do-not-display-tracking-dots">serio</a>.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Sprawdź techniczne podcasty:</p>
<p><iframe loading="lazy" title="Technicznie rzecz biorąc: Hakerzy, czyli terroryści naszych czasów" width="640" height="360" src="https://www.youtube.com/embed/KF7DLd96EBs?list=PLwPdDTJ7Be6f_Ff1UPgdB1vJ_8G-q4yc0" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></p><p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/pawel-leszczak-drukarki-zywia-sie-strachem/">Paweł Leszczak: Drukarki żywią się strachem</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Technicznie rzecz biorąc: Technologia w wojnie na Ukrainie</title>
		<link>https://www.noweksztalty.pl/technicznie-rzecz-biorac-technologia-w-wojnie-na-ukrainie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=technicznie-rzecz-biorac-technologia-w-wojnie-na-ukrainie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Leszczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Mar 2022 09:57:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[Podcasty]]></category>
		<category><![CDATA[Technicznie rzecz biorąc]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<category><![CDATA[zagranica]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.noweksztalty.pl/?p=1462</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kiedy technologia pomagała Ukraińcom w wojnie? W jaki sposób &#8222;szary Kowalski&#8221; z Polski mógł brać udział w wojnie na Ukrainie? Czy technologia brała udział w budowaniu morali ukraińskiej armii oraz przede wszystkim ukraińskich cywilów? Czy wojna nie wymaga redefinicji o aspekt informatyczno-technologiczny? O tym w kolejnym podcaście z cyklu Technicznie rzecz biorąc rozmawiają Łukasz Burzyński [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/technicznie-rzecz-biorac-technologia-w-wojnie-na-ukrainie/">Technicznie rzecz biorąc: Technologia w wojnie na Ukrainie</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy technologia pomagała Ukraińcom w wojnie? W jaki sposób &#8222;szary Kowalski&#8221; z Polski mógł brać udział w wojnie na Ukrainie? Czy technologia brała udział w budowaniu morali ukraińskiej armii oraz przede wszystkim ukraińskich cywilów? Czy wojna nie wymaga redefinicji o aspekt informatyczno-technologiczny?</p>
<p>O tym w kolejnym podcaście z cyklu <a href="https://www.noweksztalty.pl/tag/technicznie-rzecz-biorac/"><em>Technicznie rzecz biorąc</em></a> rozmawiają Łukasz Burzyński i Paweł Leszczak.</p>
<p><iframe loading="lazy" title="Technicznie rzecz biorąc: Technologia w wojnie na Ukrainie" width="640" height="360" src="https://www.youtube.com/embed/bAcVc7YtIl0?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>To już kolejny podcast poświęcony wojnie na Ukrainie. Zapraszamy do zapoznania się <a href="https://www.youtube.com/watch?v=I94d6FXJ-oQ&amp;list=PLwPdDTJ7Be6ej9YjmTeZAXzMJobIPJ5Mo&amp;index=1">z poprzednim z serii Komentarz polityczny</a>, w którym analizujemy motywy wojny i jej inicjatorów.</p>
<p><a href="https://www.youtube.com/channel/UCzCbswIGVXSQvkYEQXq0nxw">Zachęcamy także do subskrybowania naszego kanału na YouTube</a>.</p><p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/technicznie-rzecz-biorac-technologia-w-wojnie-na-ukrainie/">Technicznie rzecz biorąc: Technologia w wojnie na Ukrainie</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Technicznie rzecz biorąc: Dlaczego powinniśmy lubić rządowe aplikacje?</title>
		<link>https://www.noweksztalty.pl/technicznie-rzecz-biorac-dlaczego-powinnismy-lubic-rzadowe-aplikacje/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=technicznie-rzecz-biorac-dlaczego-powinnismy-lubic-rzadowe-aplikacje</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Leszczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Feb 2022 07:36:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[aplikacja]]></category>
		<category><![CDATA[aplikacje bankowe]]></category>
		<category><![CDATA[aplikacje rządowe]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[Podcasty]]></category>
		<category><![CDATA[Technicznie rzecz biorąc]]></category>
		<category><![CDATA[technologia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.noweksztalty.pl/?p=1396</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy rządowe zawsze znaczy gorsze? Rzadko zdarza się, że rządowe aplikacje są chwalone, ale może tym razem to nie rząd powinien coś z tym zrobić, ale odbiorca zmienić podejście? Czy aplikacje rządowe powinny być tak samo dobre jak te, które tworzone są przez firmy technologiczne? Co jest najważniejsze dla aplikacji rządowych i bankowych? O tym [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/technicznie-rzecz-biorac-dlaczego-powinnismy-lubic-rzadowe-aplikacje/">Technicznie rzecz biorąc: Dlaczego powinniśmy lubić rządowe aplikacje?</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czy rządowe zawsze znaczy gorsze? Rzadko zdarza się, że rządowe aplikacje są chwalone, ale może tym razem to nie rząd powinien coś z tym zrobić, ale odbiorca zmienić podejście? Czy aplikacje rządowe powinny być tak samo dobre jak te, które tworzone są przez firmy technologiczne? Co jest najważniejsze dla aplikacji rządowych i bankowych?</p>
<p>O tym i nie tylko w podcaście rozmawiają <a href="https://www.noweksztalty.pl/author/lukasz-burzynski/">Łukasz Burzyński</a>, programista aplikacji androidowych oraz <a href="https://www.noweksztalty.pl/author/pawelleszczak/">Paweł Leszczak</a>, DevOps i inżynier chmurowy.</p>
<p><iframe loading="lazy" title="Dlaczego powinniśmy lubić rządowe aplikacje?" width="640" height="360" src="https://www.youtube.com/embed/PvX2FZffyz8?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></p><p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/technicznie-rzecz-biorac-dlaczego-powinnismy-lubic-rzadowe-aplikacje/">Technicznie rzecz biorąc: Dlaczego powinniśmy lubić rządowe aplikacje?</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Paweł Leszczak: Luddyzm wczoraj i dziś</title>
		<link>https://www.noweksztalty.pl/pawel-leszczak-luddyzm-wczoraj-i-dzis/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pawel-leszczak-luddyzm-wczoraj-i-dzis</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Leszczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Feb 2022 19:14:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[maszyny]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój technologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[technologia]]></category>
		<category><![CDATA[uczenie maszynowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.noweksztalty.pl/?p=1365</guid>

					<description><![CDATA[<p>Luddyzm, czyli brytyjski ruch społeczny niszczący maszyny tkackie w walce z Rewolucją Przemysłową, jest martwy od dwóch wieków. Luddystyczny sposób myślenia, sprowadzający się do walki z objawami postępu technologicznego w celu ochrony starego sposobu życia, jest jednak nadal dostrzegalny. Chociaż ponosi porażkę za porażką, od dwóch wieków wabi do siebie prostą odpowiedzią na trudne pytanie. [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/pawel-leszczak-luddyzm-wczoraj-i-dzis/">Paweł Leszczak: Luddyzm wczoraj i dziś</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">Luddyzm, czyli brytyjski ruch społeczny niszczący maszyny tkackie w walce z Rewolucją Przemysłową, jest martwy od dwóch wieków. Luddystyczny sposób myślenia, sprowadzający się do walki z objawami <a href="https://www.noweksztalty.pl/tag/technologia/">postępu technologicznego</a> w celu ochrony starego sposobu życia, jest jednak nadal dostrzegalny. Chociaż ponosi porażkę za porażką, od dwóch wieków wabi do siebie prostą odpowiedzią na trudne pytanie. Właśnie dlatego jego odrzucenie jest konieczne, by móc efektywnie walczyć o swoje przekonania.</p>
<figure id="attachment_1372" aria-describedby="caption-attachment-1372" style="width: 300px" class="wp-caption alignleft"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-1372 size-medium" src="https://www.noweksztalty.pl/wp-content/uploads/2022/02/Ludd-300x231.jpg" alt="" width="300" height="231" srcset="https://www.noweksztalty.pl/wp-content/uploads/2022/02/Ludd-300x231.jpg 300w, https://www.noweksztalty.pl/wp-content/uploads/2022/02/Ludd-1024x787.jpg 1024w, https://www.noweksztalty.pl/wp-content/uploads/2022/02/Ludd-768x590.jpg 768w, https://www.noweksztalty.pl/wp-content/uploads/2022/02/Ludd.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-1372" class="wp-caption-text">Ilustracja obrazująca Ned Ludda prowadzącego ludzi do rewolucji wymierzonej w maszyny tkackie</figcaption></figure>
<p style="text-align: left;">W 1779 powodowany silnymi emocjami <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Ned_Ludd">Ned Ludd</a> zniszczył dwa krosna tkackie. Ten akt buntu, opisany w lokalnych gazetach, pozwolił mu użyczyć swojego nazwiska powstałemu trzy dekady później brytyjskiemu ruchowi luddystów. I chociaż sam Ned to postać fikcyjna, kaczka dziennikarska, to właśnie jego dane otrzymała policja, pytając o napastnika niszczącego kolejne przemysłowe tkalnie północnej Anglii.</p>
<p>A było co niszczyć. U progu XIX wieku przyśpieszająca Rewolucja Przemysłowa pozwoliła na tanią i masową produkcję tkanin. W efekcie tkacze, rzemieślnicy i chałupnicy tracili pracę, zastępowani przez fabryki zatrudniające szeroko dostępną, niewykwalifikowaną siłę roboczą. Warunki w przemyśle i na roli były złe, a postęp industrializacji pozwalał na kolejne zwolnienia pracowników i obniżki pensji. Niedawno zakończone Wojny Napoleońskie zostały wprawdzie przez Wielką Brytanię wygrane, cóż z tego, skoro wymusiły na mieszkańcach stale uwikłanego w walkę Albionu wiele wyrzeczeń, a ich zakończenie nie przyniosło znaczącej poprawy losu klasy niższej. W odpowiedzi, poza spodziewaną większą samoorganizacją i spółdzielczością, przegrani wielkich przemian zawiązali tajny Ruch Luddystów.</p>
<p>Ich strategia była prosta: atakowali w grupie, z zaskoczenia i w nocy, niszcząc obiekty przemysłowe oraz napastując handlowców i polityków. Koncentrowali się na znienawidzonych maszynach tkackich, które zabierając im pracę, skazywały na życie w nędzy. Nigdy nie wykształcili scentralizowanego dowództwa ani żądań politycznych, do końca pozostając ruchem nomen omen ludowym. Toteż w walce z profesjonalną armią oraz aparatem państwowym musieli ustąpić. Zdecydowane działania rządu, w tym wprowadzenie przepisów wymierzonych stricte w grupę oraz pokazowe procesy przyniosły polityczny koniec temu oryginalnemu ugrupowaniu.</p>
<p>W <em>mainstreamie</em> przetrwali jako synonim bezmyślnego ruchu oporu przed postępem techniki oraz szerzej, przed Zmianami oraz nadejściem Nowego. To okrutny opis. Bo cóż poza buntem pozostało rzemieślnikowi ery industrialnej? Od zawsze pracował przecież tak samo, aż nagle został zastąpiony przez bezduszną maszynę. Jego motywacja nie jest jednak dzisiaj ważna. Ruch luddystów upadł, a historię zawsze pisali zwycięscy.</p>
<p>Skoro luddyzm umarł na początku XIX wieku, po co wspominać o nim dwa stulecia później? Gdyż wielu ludzi niezadowolonych z kierunku, w którym zmierza świat, jest luddystami, a to zasadniczy błąd. Oczywiście nie w sferze estetyki czy propagandy, tam luddyzm odnosi sukcesy, choćby jako liczne, radykalne i naiwne ruchy ekologiczne. Stronnicy Ludda przegrali walkowerem w wyścigu technologicznym, a tym samym nie mieli szans w walce ekonomicznej i politycznej. Na tym samym polu i z tych samych powodów muszą ponieść porażkę wszyscy ich współcześni naśladowcy.</p>
<p>W konfrontacji przewaga jest po stronie dysponującej nowocześniejszą technologią. Duch, wiara czy dyscyplina są ważne, jednak przy zachowaniu równowagi, każdy obstawi stronę dysponującą nowszymi karabinami. Afganistan to wyjątek, normą jest Irak. Równocześnie postęp technologiczny w przewidywalnej przyszłości będzie tylko przyspieszał. Jest on jednak selektywny, najnowsze osiągnięcia będą ograniczane do nielicznych, najbardziej rozwiniętych krajów i grup, reszta może liczyć na rolę konsumentów i montowni. Dodatkowo jesteśmy świadomi zbliżających się konfrontacji na licznych poziomach: od globalnego, powiązanego ze wzrostem Chin, po lokalno-kulturowy, związany z ciągłymi atakami grup lewicowo-postępowych. Połączenie powyższych faktów pozwala wysnuć tylko jeden wniosek. Kto chce wygrać, musi zdobyć przewagę technologiczną. Kto chce tylko trwać, przegra.</p>
<p>Nie jest to sytuacja nowa, podobnego problemu doświadczyły kraje wprawdzie cywilizowane, ale technicznie zapóźnione w momencie kontaktu z euro-amerykańskim kolonializmem. Indie i Afryka przekonały się, że nawet najlepsza włócznia przegra z gwintowanym karabinem. Japonia dobitnie pokazała, że izolacjonizm to w istocie zamykanie oczu na problemy. Dopiero przyspieszona modernizacja wymuszona losem rozbieranych Chin pozwoliła jej uzyskać status równego gracza na arenie międzynarodowej.</p>
<p>Czyli chodzi tylko o nowsze czołgi na wypadek wojny z Rosją? Niestety nie, nowoczesne konflikty nie kończą się na polach bitew. CocaCola i kolorowe magazyny zabolały ZSRR bardziej niż Stingery przekazywane afgańskim bojownikom. Kultura masowa i wydolna gospodarka pozwoliły USA pokonać komunistyczne imperium bez wielkiej wojny i bombardowań. Ich znaczenie w ostatnich latach wzrosło jeszcze bardziej. Nasze pokolenie widzi kulturowe trzęsienie ziemi dokonane w ostatniej dekadzie przez media społecznościowe i usługi streamingowe w rękach rewolucji ideologicznej.</p>
<p>Wszelkie próby usuwania, blokowania czy zakazywania tych narzędzi są równie szlachetne i naiwne co walka luddystów z maszynami. Oczywiście, na chwilę pomogą, jak zakaz dystrybucji zachodnich mediów w PRL. Jednak próba wygrania przez zniszczenie narzędzi wroga, powstałych dzięki wyprzedzającemu nas postępowi technologicznemu, jest skazana na porażkę. Przewaga dotyczy nie tylko dziedzin ściśle technicznych, jak systemy informatyczne pozwalające na stworzenie Facebooka czy TikToka, ale również propagandy i psychologii, manipulując użytkownikami tych platform. Walka z oligopolem mediów społecznościowych byłaby walką z rzeszami wiernych im klientów, buntującymi się przeciwko ograniczaniu ich dostępu do ulubionych serwisów. Zakazanie Ubera jako firmy żerującej na dorywczych pracownikach skutkowałoby walką z klientami przyzwyczajonymi do jego relatywnie tanich usług.</p>
<p>Jedynym rozwiązaniem wydaje się wykorzystanie istniejących technologii, ich przyjęcie i dalszy rozwój. Jeśli nie można zamknąć oczu na istnienie państw i korporacji dominujących dzięki zaawansowanej technice, należy wykorzystać ją do swoich potrzeb. Na tym właśnie polega zasadnicze zerwanie z duchem luddyzmu, który stara się cofnąć wskazówki zegara i zakryć raz odkryte wynalazki. Każdy niezadowolony ze współczesnego świata działacz musi najpierw przyznać, że został pobity przez nowy rodzaj broni, by następnie wykorzystać go do swoich celów.</p><p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/pawel-leszczak-luddyzm-wczoraj-i-dzis/">Paweł Leszczak: Luddyzm wczoraj i dziś</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
