<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jakub Prokopski - Nowe Kształty</title>
	<atom:link href="https://www.noweksztalty.pl/author/jakub-prokopski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.noweksztalty.pl</link>
	<description>Polityka, cywilizacja, społeczeństwo</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Jul 2026 14:32:54 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>

<image>
	<url>https://www.noweksztalty.pl/wp-content/uploads/2021/06/cropped-cropped-Nowe-Ksztlty-na-header-strony-1-32x32.png</url>
	<title>Jakub Prokopski - Nowe Kształty</title>
	<link>https://www.noweksztalty.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Schizma, ale czy na pewno? &#8211; rzecz o konsekracjach w Ecône</title>
		<link>https://www.noweksztalty.pl/schizma-ale-czy-na-pewno-rzecz-o-konsekracjach-w-econe/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=schizma-ale-czy-na-pewno-rzecz-o-konsekracjach-w-econe</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jakub Prokopski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jul 2026 14:32:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Cywilizacja]]></category>
		<category><![CDATA[Katolicka Nauka Społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[katolicyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[prawica]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.noweksztalty.pl/?p=3430</guid>

					<description><![CDATA[<p>Widmo krąży po Europie – widmo schizmy. Parafrazując słowa Marksa, można opisać nastrój wielu, który nastał po 1 lipca 2026. Dzień ten zapisał się w historii Kościoła Katolickiego w sposób bardzo burzliwy. Wisiało to nad Kościołem niczym Miecz Damoklesa. Dnia tego w malowniczych Alpach odbyły się konsekracje biskupie w Bractwie Kapłańskim Świętego Piusa X. Niezależnie [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/schizma-ale-czy-na-pewno-rzecz-o-konsekracjach-w-econe/">Schizma, ale czy na pewno? – rzecz o konsekracjach w Ecône</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4 style="text-align: justify;"><b>Widmo krąży po Europie – widmo schizmy.</b><span style="font-weight: 400;"><br />
</span> <span style="font-weight: 400;">Parafrazując słowa Marksa, można opisać nastrój wielu, który nastał po 1 lipca 2026. Dzień ten zapisał się w historii Kościoła Katolickiego w sposób bardzo burzliwy. Wisiało to nad Kościołem niczym Miecz Damoklesa. Dnia tego w malowniczych Alpach odbyły się konsekracje biskupie w Bractwie Kapłańskim Świętego Piusa X. Niezależnie od oceny </span><span style="font-weight: 400;">–</span> <span style="font-weight: 400;">przychylnej czy nie </span><span style="font-weight: 400;">–</span><span style="font-weight: 400;"> wydarzenie to przeszło już do historii jako sytuacja bez precedensu. Choć sakry bez papieskiego mandatu w Bractwie nie są niczym nowym, to cały kontekst tego zdarzenia, a przede wszystkim reakcje na nie czynią to przedsięwzięcie bezprecedensowym. Już dzień po Watykan wydał dokument, który ma być odpowiedzią na działanie biskupów Bractwa. Reakcja jest bardzo jasna i ostra. Watykan jednoznacznie pokazuje, że dla Bractwa nie ma dialogu i tolerancji. Ogłasza także, że doszło do schizmy. Nie ma zatem dla FSSPX &#8211; według Watykańskich duchownych – miejsca w Kościele. Choć w przeciągu ostatnich lat w Kościele było miejsce dla wielu. Papieże spotykali się z protestantami, prawosławnymi, a nawet z niewierzącymi w ogóle w Chrystusa. Leon XIV spotkał się z tzw. Arcybiskupką Canterbury. Nie spotkał się tylko z przełożonym Bractwa. Czy Piusowcy zatem dalej są w Kościele Katolickim? Czy przyszło nam być świadkami wydarzeń historycznych, być może jednych z najważniejszych w całej historii Kościoła? Co dalej z wiernymi, którym przecież grozi ekskomunika? Czy taka deklaracja w ogóle ma moc obowiązującą? </span></h4>
<h4 style="text-align: justify;"><b>Absurdalny werdykt</b><span style="font-weight: 400;"><br />
</span> <span style="font-weight: 400;">Dykasteria nauki wiary ogłosiła, że </span><i><span style="font-weight: 400;">Duchowni należący do Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X znajdują się w schizmie i dlatego należy ich uważać za schizmatyków</span></i><span style="font-weight: 400;">. Ruch taki wobec kapłanów &#8211; nawet jeśli jest nieważny z mocy prawa &#8211; można próbować jakoś zrozumieć, jeśli wczujemy się w skórę ludzi, którzy to ogłosili. Biskupi dokonali konsekracji bez zgody Papieża i pomimo jego apelów, wystosowanych niemalże dwadzieścia cztery godziny przed wydarzeniem. Dużo bardziej kuriozalne jest orzeczenie co do wiernych. Nota dykasterii ogłasza, że za </span><i><span style="font-weight: 400;">schizmatyków i ekskomunikowanych należy uznać tych, którzy formalnie przystępują do Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X. </span></i><span style="font-weight: 400;">Jest to deklaracja bezwzględna, choć bardzo karkołomna. Jej wykładnia będzie koszmarem dla autorów. Kto zatem podlegałby ekskomunice z mocy tego przepisu? Każdy wierny, który uczęszcza na Msze do popularnego </span><i><span style="font-weight: 400;">Garażu?</span></i><span style="font-weight: 400;"> Jeśli tak, to w takim razie po pójściu na Mszę w strukturach diecezjalnych taka ekskomunika przestaje obowiązywać? Jeśli znów pójdzie na Mszę do FSSPX – wraca? Takiemu rozumowaniu można zarzucić, że sprowadza sprawę do absurdu. Do absurdu jednak sprawę tę sprowadzili autorzy tej noty. Po raz kolejny z Watykanu wychodzi dokument, który jest istną katastrofą. Pomijając inne aspekty, do których przejdę w dalszej części, tekst ten jest wytworem tragicznym w swej konstrukcji, co tylko pokazuje skalę kryzysu. Co prawda w tym punkcie Kard. Fernandez powołuje się na Notę z 24 sierpnia 1996. W dokumencie tym stwierdzono, że przynależność do rzekomej schizmy abp Lefebvre’a zachodzi chociażby w przypadku uczestnictwa w aktach Kościelnych sprawowanych w Bractwie. Schizmatyckość ta jest równie ciekawa o czym w dalszej części. Oznaczałoby to, że każdy, kto uczestniczy w nabożeństwach w Bractwie, podlega takiej ekskomunice. Kard. Fernandez zdążył już dokonać wykładni. W artykule z 2 sierpnia 2026, opublikowanym na stronie Vatican News, czytamy, że </span><i><span style="font-weight: 400;">nie należy obarczać winą: świeckich, którzy uczęszczali do Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X wyłącznie z powodów liturgicznych lub duchowych; świeckich, którzy – choć świadomi napięć ze Stolicą Apostolską – nie odrzucają Magisterium ani autorytetu Papieża. </span></i><span style="font-weight: 400;">Co w przypadku wiernego, który do Bractwa nie chodzi i z nim się nie utożsamia, ale jednak podważa takie dokumenty jak </span><i><span style="font-weight: 400;">Amoris laetitia </span></i><span style="font-weight: 400;">czy </span><i><span style="font-weight: 400;">Fiducia supplicans. </span></i><span style="font-weight: 400;">Czy również ekskomunice by podlegał? Chaos wywołany tym dokumentem jest ogromny i nie do uratowania kolejnymi wykładniami. Nie zamierzam specjalnie wchodzić na grunt Prawa Kanonicznego, pozostawiam to zawodowym kanonistom, ich wiedzy i uczciwości. Dość tylko powiedzieć o Kanonach 1323 i 1324, z których wynika norma o nieważności kar nałożonych na kogoś, kto dopuścił się czynu nie wewnętrznie złego, będąc przekonanym o konieczności takiego działania. Konsekracje bez zgody Papieża nie są wewnętrznie czynem złym. Sam sposób ogłoszenia tego dokumentu rodzi jednak inne wątpliwości, wątpliwość co do ważności takiego orzeczenia. W przypadku <a href="https://www.youtube.com/watch?v=_1F8PVLbrDg" target="_blank" rel="noopener">sakr z 1988</a> mieliśmy osobistą odpowiedź ówczesnego papieża, który ogłosił, że Abp Marcel Lefebvre i czterej przez niego konsekrowani biskupi zaciągnęli na siebie ekskomunikę. W przypadku z 2026 mamy wyłącznie orzeczenie Kard. Fernandeza stojącego na czele Dykasterii nauki wiary. Pomijam samą postać tego kardynała i poprzednie jego </span><i><span style="font-weight: 400;">dzieła</span></i><span style="font-weight: 400;">, jak choćby </span><i><span style="font-weight: 400;">Mater populi fidelis.</span></i></h4>
<h4 style="text-align: justify;"><b>Bractwo a prawosławie – fałszywa analogia</b><span style="font-weight: 400;"><br />
</span> <span style="font-weight: 400;">Oprócz zaciągnięcia ekskomuniki latae sententiae, czyli z mocy samego prawa, Dykasteria ogłosiła, iż Bractwo, jego kapłani i wierni są w stanie schizmy. I tu przechodzimy do ciekawego wątku. We wspomnianym wcześniej dokumencie z 1996 czytamy, że Abp Lefebvre i jego Bractwo znalazło się w schizmie. Ta deklaracja również zawiera w sobie masę sprzeczności, co nie jest nowością. Jeśli schizma była już wtedy, to czy może zaistnieć po 1 lipca? Jeśli stan ten trwał od roku 1988, to powinien trwać nadal. Wszak nic się specjalnie nie zmieniło. Watykan jednak ogłasza, że do schizmy doszło po niedawnych konsekracjach. Można więc z tego wywnioskować, że w takim razie schizmy nie było przedtem. Jeśli zatem schizmy nie byłoby przedtem, to dlaczego ma być teraz? Sam czyn z 1988 i 2026 niczym się nie różni. Albo schizma istniała od 1988, albo dopiero teraz. Innej opcji nie ma. To już mamy za sobą. Czy, mimo wszystko, doszło na pewno do schizmy? Schizmatyckość kojarzymy przeważnie z prawosławnymi, z którymi ostatni Papieże bardzo ochoczo się spotykają. W dużym skrócie o tym, co sprawia, że są oni oddzieleni od Kościoła. Prawosławni odrzucają prymat Papieski. Nie są oni mu nieposłuszni w jakiejś pojedynczej kwestii, bo takie coś nie jest schizmą. Prawosławni po prostu odrzucają istnienie papiestwa. Dla nich urzędujący Papież jest, co najwyżej, biskupem Rzymu, ale nie Papieżem &#8211; zwierzchnikiem ziemskim Kościoła. Swoją strukturę uważają za równoprawną Rzymowi. Patriarcha jest ich zwierzchnikiem, a nie Piotr. Bractwo swojego własnego zwierzchnika nie wybiera. Posiadanie przełożonego zgromadzenia jest czymś naturalnym. Nie spełnia to wymogów tworzenia struktury równoległej. Odrzucają także dogmaty o Niepokalanym Poczęciu NMP, Czyśćcu czy </span><i><span style="font-weight: 400;">Filioque, </span></i><span style="font-weight: 400;">czyli kwestię pochodzenia Ducha Świętego od Ojca i Syna w równej mierze, którą to ostatni papieże zwykli pomijać w ekumenicznych spotkaniach z nimi. Który z dogmatów odrzuca Bractwo? Nieposłuszeństwo Papieżowi nie jest naruszeniem Dogmatu o Nieomylności, który to jest Dogmatem zupełnie niezrozumianym. Nieomylność Papieska nie oznacza, iż następca Świętego Piotra ma prawo rządzić jak absolutystyczny tyran. Dogmat ten głosi, iż Ojciec Święty jest nieomylny w kwestiach wiary i moralności, o ile takie nauczanie nie stoi w oczywistej sprzeczności z magisterium poprzednim. Czy zatem setki księży, sześciu Biskupów i dziesiątki tysięcy wiernych, którzy na każdym kroku manifestują przywiązanie do integralnego Katolicyzmu, wyznawanego jeszcze przez naszych przodków, mogą być schizmatykami? Czy księża, którzy w Kanonie Eucharystycznym wymieniają imię aktualnego Papieża, a nawet biskupa miejsca, przejawiają intencję schizmy? Nikt w Bractwie nie przejawia choćby ułamka tej intencji. Ona to bowiem również jest istotna, żeby o zaistnieniu schizmy mówić. Pozostaje sobie tylko życzyć, żeby taką samą odwagę i bezwzględność Dykasteria stosowała wobec konsekracji w Chinach, gdzie Biskupi – de facto – nominowani są przez partię.</span></h4>
<h4 style="text-align: justify;"><b>Obraz innego świata</b><span style="font-weight: 400;"><br />
</span> <span style="font-weight: 400;">Pozostawiając powyższe, pozwolę sobie na odrobinę prywatnych refleksji. Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X postrzegam jako współczesną Arkę Noego dla katolika. Oczywiście, pojawić się może zarzut o tożsamościowe przywiązanie do Bractwa, nie ze względu na wiarę. Panu Bogu zostawmy ocenę sumień biskupów, księży i wiernych. Oglądając zdjęcia z Econe oraz – przede wszystkim – z samych konsekracji i mszy, odniosłem wrażenie, że obserwuję inny świat. Świat jak z baśni, jak z marzeń, marzeń każdego katolika. Widząc tysiące rodzin katolickich, które przybyły z różnych części świata, rzeszę małych dzieci otaczających swoich ojców i matki, księży i wyraźnie przejętych, acz spokojnych biskupów sam ten spokój odczuwałem. Tam czas się zatrzymał. Tam wiara nie została przeorana współczesną rewolucją. Życie katolickie rozwija się tam w najlepsze. Nie ma tam problemu z pustymi seminariami, problemu tak palącego w strukturach diecezjalnych. Działalność Bractwa dziś idealnie komponuje się z dewizą nagrobną założyciela: </span><i><span style="font-weight: 400;">Przekazałem to, co otrzymałem. </span></i><span style="font-weight: 400;">Arcybiskup podkreślał, że nie tworzy własnej wiary, tak jak zrobili to starokatolicy czy mariawici. Zależało mu na przekazaniu tego, w czym został wychowany. Wychowany został w silnej wierze Katolickiej. Katolikowi powinno zatem przede wszystkim zależeć, mimo własnych ułomności i słabości, aby kolejne pokolenia tę wiarę otrzymały. Wielu komentujących zauważyło, że nad Econe w momencie udzielania Komunii Świętej przeszła burza i ulewa. Odebrali to oczywiście jako znak, że Pan Bóg się pogniewał i grzmiał z Nieba. Umyka im jednak fakt, że burza ustąpiła w momencie, w którym wierni zgromadzeni w tym prostym namiocie skończyli odmawiać Różaniec. Zapewne, gdyby konsekracje odbyły się w styczniu i spadłby śnieg, to też niektórzy czytaliby to jako znak Bożego gniewu.</span></h4>
<p><iframe title="Konsekracje biskupie - 1 lipca - Écône" width="640" height="360" src="https://www.youtube.com/embed/71GEuKLdhG8?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></p>
<h4 style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dziś jesteśmy świadkami wydarzeń historycznych. Ten rozwój wypadków za sto lub dwieście lat będzie postrzegany jako jeden z najważniejszych momentów w dziejach Kościoła. Czas ten jest również bardzo podobny do czasów ariańskich, kiedy niemal cała hierarchia popadła w błąd biskupa Ariusza, a ci którzy z nim walczyli byli karani i wyklinani. Być może po dekadach, a nawet i wiekach Kościół uzna świętość Arcybiskupa i heroiczność jego cnót w walce o zachowanie wiary. Jakże znamienne jest, że obecna hierarchia, która tak ochoczo przeprasza za swoich poprzedników, która odżegnuje się od dawnych, złych czasów, kiedy tylko miotano na lewo i prawo anatemami i płonęły te mityczne stosy, potrafi kar kościelnych używać tylko wobec Katolików Tradycji. Nie słyszymy słów potępienia wobec bluźnierców, heretyków. Politycy, którzy promują aborcję i nazywają się przy tym katolikami, nie są ekskomunikowani. Oni wszyscy podejmowani są przez duchowieństwo z najwyższymi honorami. Potępieni są </span><i><span style="font-weight: 400;">lefebryści</span></i><span style="font-weight: 400;">. I jak duchowni bardzo chętnie głoszą, że w zasadzie piekło jest i będzie puste, tak nie dla Tradycjonalistów. Na sam koniec chciałbym zostawić krótką refleksję dla każdego, kto z zapałem rwie się do potępiania Bractwa. Warto sobie postawić jedno pytanie: czy bardziej nienawidzimy Bractwa czy kochamy Kościół.</span><span style="font-weight: 400;"><br />
</span></h4>
<p>&nbsp;</p>
<h1 class="title single" style="text-align: center;"><a title="Permalink to: Jakiej Konstytucji nam potrzeba? – J. Prokopski" href="https://www.noweksztalty.pl/jakiej-konstytucji-nam-potrzeba-j-prokopski/" target="_blank" rel="noopener">Jakiej Konstytucji nam potrzeba? – J. Prokopski</a></h1><p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/schizma-ale-czy-na-pewno-rzecz-o-konsekracjach-w-econe/">Schizma, ale czy na pewno? – rzecz o konsekracjach w Ecône</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jakiej Konstytucji nam potrzeba? &#8211; J. Prokopski</title>
		<link>https://www.noweksztalty.pl/jakiej-konstytucji-nam-potrzeba-j-prokopski/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jakiej-konstytucji-nam-potrzeba-j-prokopski</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jakub Prokopski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 May 2026 18:28:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Cywilizacja]]></category>
		<category><![CDATA[Katolicka Nauka Społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[konserwatyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Konstytucja]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[prawica]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.noweksztalty.pl/?p=3407</guid>

					<description><![CDATA[<p>Trzeciego maja 2026 roku Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową konstytucją i powołał w tym celu Radę Nowej Konstytucji. Zapowiedź ta jest głosem długo wyczekiwanym w środowisku szeroko rozumianej prawicy. Jest to bodaj pierwszy tak wyraźny sygnał zmiany i to wychodzący z samego pałacu prezydenckiego. Ogłoszenie takiego zamiaru jest już dużym krokiem ku [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/jakiej-konstytucji-nam-potrzeba-j-prokopski/">Jakiej Konstytucji nam potrzeba? – J. Prokopski</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4><span style="font-weight: 400;">Trzeciego maja 2026 roku Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział rozpoczęcie prac nad nową konstytucją i powołał w tym celu Radę Nowej Konstytucji. Zapowiedź ta jest głosem długo wyczekiwanym w środowisku szeroko rozumianej prawicy. Jest to bodaj pierwszy tak wyraźny sygnał zmiany i to wychodzący z samego pałacu prezydenckiego. Ogłoszenie takiego zamiaru jest już dużym krokiem ku lepszemu. Nie będzie bowiem łatwo zdekonstruować mit „świętości” aktualnej konstytucji z 1997 roku. Już zresztą odezwały się duchy liberalnego porządku III RP, które jednym głosem bronią obecnej konstytucji jak niepodległości. Jaka zatem powinna być nasza nowa ustawa zasadnicza? Jaki system rządów powinna wprowadzić i z czym na dobre skończyć? Czy w historii polskiej ustrojowości znajdziemy taki akt prawny, który nadawałaby się jako szkic i przyczynek do nowej ustawy zasadniczej?</span><span style="font-weight: 400;"><br />
</span><span style="font-weight: 400;"><br />
</span><b>Prezydencki zwrot Karola Nawrockiego</b></h4>
<p><span style="font-weight: 400;">Istotne dla rozważań nad kształtem nowej konstytucji są poglądy obecnego prezydenta. W audycji na Kanale Zero z 17 kwietnia 2026 roku Karol Nawrocki przyznał, iż opowiada się za modelem prezydenckim. Jest to wypowiedź, która może nam dużo powiedzieć o planach Pana Prezydenta względem konstytucji i ustroju państwa. Jeśli bowiem rzeczywiście jest zwolennikiem takiego rozwiązania, to można przypuszczać, że w takim kierunku będzie chciał pójść. Ustrój prezydencki cechuje się silną pozycją prezydenta oraz skupieniem w jego rękach szerokiej władzy wykonawczej. Jest to raczej powszechnie wiadome. Słychać już lament o zamachu na konstytucję. Oczywiście nie obyło się bez powiązania tego pomysłu z Putinem. Na spazmy demoliberalnej „elity” nie należy jednak zwracać szczególnej uwagi.</span></p>
<h4><b><a href="https://www.prezydent.pl/aktualnosci/rady-przy-prezydencie-rp/rada-nowej-konstytucji" target="_blank" rel="noopener">Rada Nowej Konstytucji</a> i pierwsze kontrowersje</b><span style="font-weight: 400;"><br />
</span><span style="font-weight: 400;"><br />
</span> <span style="font-weight: 400;">Kto natomiast będzie pracować nad projektem konstytucji? Dotychczasowe nominacje nie napawają optymizmem. Obecność w niej prof. Piotrowskiego czy Józefa Zycha uważam za kuriozum. Tym bardziej że ci dwaj z rozbrajającą szczerością oświadczyli, iż w zasadzie Polska nowej konstytucji nie potrzebuje, a wystarczy przestrzegać obecnej. Pozostaje mieć nadzieję, że te nominacje są tylko wstępne i bardziej honorowe W Radzie tej zasiada jednak jeden człowiek, z którego działalnością naukową uważam za atut. Jest nim &#8211; o zgrozo &#8211; Jacek Majchrowski. Oprócz bycia wieloletnim prezydentem Krakowa jest on także historykiem II RP. Jest również autorem publikacji poświęconej Stanisławowi Carowi, czyli autorowi </span><i><span style="font-weight: 400;">Tez konstytucyjnych</span></i><span style="font-weight: 400;"> oraz samej konstytucji z 1935 roku, znanej jako kwietniowa. Znajomość tej ustawy może być wartością nieocenioną w kontekście prac nad nowym ustrojem, o ile nie jest obarczona ideologicznymi naleciałościami.</span><span style="font-weight: 400;"><br />
</span><span style="font-weight: 400;"><br />
</span><b>Konstytucja kwietniowa jako inspiracja</b></h4>
<p><span style="font-weight: 400;">To właśnie dzieło Stanisława Cara może być punktem wyjścia do prac nad nową ustawą zasadniczą Jest to bowiem jedyna nowoczesna polska konstytucja, która wprowadzała system rządów prezydenckich. Nie należy przy tym patrzeć na akty podobnej rangi z czasów</span> <span style="font-weight: 400;">Księstwa Warszawskiego czy Królestwa Polskiego, które – choć cechowały się silną władzą wykonawczą – były uchwalane w zupełnie innych realiach. W świetle z 1935 roku prezydent posiadał bardzo szerokie kompetencje. Już na samym początku akt ten wyrażał, iż </span><i><span style="font-weight: 400;">na czele państwa stoi Prezydent Rzeczypospolitej</span></i><span style="font-weight: 400;">. Również pierwsze artykuły mówiły, że </span><i><span style="font-weight: 400;">Państwo Polskie jest wspólnem dobrem wszystkich obywateli</span></i><span style="font-weight: 400;">.</span> <span style="font-weight: 400;">Był to przejaw naczelnej myśli piłsudczyków tamtego okresu, czylix ideologii państwowej.</span></p>
<h4><span style="font-weight: 400;">Ustawa z 23 kwietnia 1935 roku</span> <span style="font-weight: 400;">zrywała z koncepcją suwerenności narodu, wyrażoną jeszcze w konstytucji marcowej z 1921 roku, czego i nam dzisiaj niezwykle potrzeba. Potrzebujemy jasnego wyrażenia myśli propaństwowej i przywódczej, a nie liberalnej wizji suwerenności narodu. Prezydent był także zwierzchnikiem Rządu, Sejmu, Senatu, sądów i sił zbrojnych. To zaś zrywało z koncepcją trójpodziału władzy. Prezydent cieszył się również tzw. prerogatywami osobistymi, na mocy, których miał prawo wyznaczania swojego następcy, mianowania i odwoływania premiera czy powoływania senatorów. Inne postanowienia konstytucji jeszcze dobitniej gruntowały pozycję prezydenta jako głowy państwa. Szczególna w tym zasługa dekretów z mocą ustawy, które mógł on wydawać bez konieczności uzyskania kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów, a wystarczało jedynie upoważnienie ustawowe. </span><i><span style="font-weight: 400;">W jego osobie skupia się niepodzielna i jednolita władza państwowa. </span></i><span style="font-weight: 400;">Zdanie to, będące cytatem wyjętym z art. 1, dobitnie wyraża </span><i><span style="font-weight: 400;">kwietniową aksjologię</span></i><span style="font-weight: 400;"> co do ustroju państwowego</span><span style="font-weight: 400;"><br />
</span><span style="font-weight: 400;"><br />
</span><b>Jednowładztwo w obliczu zagrożeń epoki</b></h4>
<p><span style="font-weight: 400;">Ustrój ten miał odpowiadać wymaganiom epoki. W latach trzydziestych coraz bardziej widoczna była pogarszająca się sytuacja międzynarodowa Polski. Jeżeli zatem dziś zagrożenie wojenne jest ponoć realne, to powinniśmy pomyśleć o pójściu w podobnym kierunku jak w 1935 roku. Ówczesna konstytucja odchodziła od suwerenności narodu i trójpodziału władzy w stronę jednowładztwa. Była wyrazem myśli państwowej wówczas rządzących.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Polska potrzebuje zatem takiej konstytucji, która wyraźnie zerwie z dotychczasowym systemem, która stanie u fundamentów nowego Państwa Polskiego &#8211; państwa uleczonego z najgorszych liberalno-demokratycznych chorób. Musi ona otworzyć nowy rozdział w naszej historii, w którym na dobre odetniemy się od mitów założycielskich III RP. Potrzebujemy wreszcie silnej i sprawnej władzy wykonawczej skupionej w osobie jednego prezydenta, który jednocześnie będzie charyzmatycznym przywódcą państwa i narodu.</span></p>
<h4><span style="font-weight: 400;">System prezydencki jest jedynym możliwym rozwiązaniem w naszej sytuacji. Obecny system nie spełnił misji, którą przypisywali mu jego autorzy i akolici. Nie można przy tym iść na żaden kompromis z liberalizmem, ponieważ będzie to zgniły kompromis. Takie rozwiązanie okaże się jeszcze gorsze od porażki, gdyż będzie dawać jedynie ułudę częściowego zwycięstwa i upragnionej zmiany, będąc w rzeczywistości powtórzeniem dotychczasowego status quo, czyli pętlą uwiązaną u szyi.</span><span style="font-weight: 400;"><br />
</span><span style="font-weight: 400;"><br />
</span><b>Państwo narodowe i katolickie</b></h4>
<h4><span style="font-weight: 400;">Nowa konstytucja i nowy ustrój muszą jasno stanowić, że nasze państwo jest państwem narodu polskiego i państwem katolickim, odrzucającym wszelkie przeciwieństwa tych idei, tj. multikulturalizm i laickość. Jeśli doradcy Pana Prezydenta chcą szukać inspiracji, powinni w pewnym stopniu wzorować się na ustawie zasadniczej z 1935 roku. Nie jest ona oczywiście idealna. Brakuje w niej bowiem podkreślenia roli wiary katolickiej &#8211; co czyniła konstytucja z 1791 roku &#8211; jako fundamentu relacji społecznych i ekonomicznych w narodzie. Niemniej jednak w zakresie polityczno-ustrojowym jej postanowienia mogą być pewną wskazówką dla autorów projektu.</span><span style="font-weight: 400;"><br />
</span><span style="font-weight: 400;"><br />
</span><b>Czy rok 2026 stanie się nowym otwarciem?</b></h4>
<p><span style="font-weight: 400;">Nie jest obecnie możliwe rozszyfrowanie, w jakim kierunku będą chcieli iść ludzie powołani do tego przez prezydenta. Być może stanie się to jasne przy kolejnych nominacjach do Rady lub następnych zapowiedziach samego Karola Nawrockiego. Miejmy jednak nadzieję, że powołanie takiego ciała będzie początkiem tak upragnionej i tak potrzebnej zmiany w naszej ojczyźnie.</span></p>
<p><a href="https://www.noweksztalty.pl/dlaczego-warto-walczyc-o-cywilizacje/" target="_blank" rel="noopener">Dlaczego warto walczyć o cywilizację?</a></p><p>The post <a href="https://www.noweksztalty.pl/jakiej-konstytucji-nam-potrzeba-j-prokopski/">Jakiej Konstytucji nam potrzeba? – J. Prokopski</a> first appeared on <a href="https://www.noweksztalty.pl">Nowe Kształty</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
